Wieloletni radny, przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, chirurg ortopeda, znany bielszczanom dyrektor Szpitala Wojewódzkiego Ryszard Batycki nie widzi problemu w tym, że nie dostał się na kolejną kadencję do grona bielskich radnych. Jeśli czegoś żałuje, to tego, że - jak mówi - wyraził zgodę na kandydowanie.

- Już dawno uznałem, że szesnaście lat sprawowania mandatu radnego to wystarczająco dużo - mówi Ryszard Batycki. - Miałem więc zamiar nie kandydować, ale im bliżej było wyborów, przeważył argument wspomożenia swoją osobą KWW Jacka Krywulta.

Zaskakujący wynik wyborczy

Dla byłego przewodniczącego i obecnego wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej porażka wyborcza nie oznacza jednak końca świata.

- Nie rozpaczam, chociaż, przyznaję, wynik był dla mnie zaskoczeniem - przekonuje. - Tłumaczę to sobie tym, że umieszczono mnie w okręgu, w którym nigdy nie startowałem i nigdy się w nim specjalnie nie udzielałem. Moim okręgiem wyborczym był zawsze okręg numer 5. A poza tym, nie robiłem praktycznie żadnej kampanii. Może właśnie dlatego, że z jednej strony byłem do tego kandydowania nie do końca przekonany, ale również niełatwa sytuacja w szpitalnictwie - również w naszym mieście - wykluczała większe zaangażowanie w kampanię wyborczą.

Dużo roboty przed emeryturą

Ryszard Batycki nie będzie zatem radnym w nadchodzącej kadencji, nadal jednak pozostaje dyrektorem Szpitala Wojewódzkiego.

- Mam tam jeszcze dużo do zrobienia przed zbliżającą się emeryturą - zapewnia nasz rozmówca. - To jest przecież ciągła walka o szpital, którym zarządzam od ponad 20 lat, z całą machiną urzędniczą ministerstwa. Kończymy prowadzone duże inwestycje w obrębie SOR oraz Oddziału Patologii Noworodka o wielomilionowej wartości, jak również pierwszy etap o wartości 2,3 mln zł z Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego „Zdrowy Śląsk”. Przynajmniej będę mógł na to poświęcić więcej czasu.

Zyskają więc pacjenci, i oby tak się stało. Czy stracą wyborcy, to pytanie oczywiście retoryczne. - W każdym razie nie potrafię siedzieć bezczynnie - twierdzi Batycki, dodając, że z uwagą będzie obserwować poczynania nowej Rady Miejskiej: - Zapowiada się, że to nie będzie nudna kadencja, że może upłynąć pod znakiem ciągłego dogadywania się. Życzę nowej Radzie Miejskiej i Prezydentowi samych sukcesów istotnych dla rozwoju miasta i dobra mieszkańców.

Kuba Jarosz