Do licznych przypadków zakłócenia spokoju, porządku publicznego i dewastacji mienia dochodzi w rejonie ul. Cieszyńskiej, Czystej i Ks. Skargi w Bielsku-Białej - alarmuje radny Maurycy Rodak. Jego zdaniem, problemem jest dewastowanie samochodów zaparkowanych w okolicy.

Na wrześniowej sesji Rady Miejskiej radny Maurycy Rodak zgłosił i interpelację w sprawie zakłócania porządku w okolicach ul. Cieszyńskiej, Czystej i Ks. Skargi. - Mieszkańcy twierdzą, że nie otrzymują wystarczającej pomocy ze strony służb porządkowych, a miasto nie podejmuje od wielu lat kroków w kierunku poprawy bezpieczeństwa w tym rejonie - przekonywał Rodak.

- Ostatnio mieszkańcy są szczególnie zaniepokojeni aktami dewastacji zaparkowanych przy ulicy samochodów. Występują liczne przypadki urywania lusterek, przebijania opon czy rysowania lakieru. Dlatego radny Maurycy Rodak poprosił o informację, czy miasto planuje zwiększyć liczbę patroli Straży Miejskiej w tym rejonie oraz rozbudować strefę monitoringu.

Zgodnie z regulaminem, prezydent miasta powinien w ciągu 14 dni odpowiedzieć na interpelację.

bak