Koniec pierwszej debaty kandydatów. Czas na kulturę!
Okres przedwyborczy to niezwykły czas dla polityków i obywateli. Czas pomysłów, marzeń i obietnic. Kandydaci na radnych, wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast wraz z zapleczem politycznym kreślą obrazy przyszłości. Starają się przekonać wszystkich, że wsłuchują się w każdy głos. Wyborcy więc pytają.
Jesteśmy właśnie po pierwszej debacie kandydatów na prezydenta, zorganizowanej pod hasłem: „Bielsko-Biała miastem przyjaznym zwierzętom domowym i dzikim”. To było pierwsze spotkanie, kiedy wszyscy kandydaci mogli stanąć oko w oko z wyborcami, aby przedstawić im swoje programy.
Mam nadzieję, że dyskusja o bezdomnych zwierzętach i terenach zielonych nie była ostatnią publiczną konfrontacją polityków ubiegających się o najwyższy urząd w mieście. Czekam na debatę o bielskiej kulturze. Chciałbym usłyszeć, jakie koncepcje, zwłaszcza długofalowe, mają w planach nasi przyszli włodarze. Apeluję do środowisk kultury, aby wzorem obrońców zwierząt zorganizować takie spotkanie i domagać się konkretnych odpowiedzi.
Zapytajmy kandydatów na prezydenta Bielska-Białej, jakie mają plany wobec kultury. Te bliższe i dalsze. Jak zwiększyć dostępność mieszkańców do dóbr kultury? Może dofinansować bilety na imprezy kulturalne dla dzieci i młodzieży? Może znieść opłaty w domach kultury dla dzieci i seniorów? Czy potrzebne są nowe placówki bliżej ludzi, np. świetlice środowiskowe? A może trzeba doinwestować placówki kultury, włącznie z podniesieniem zarobków pracowników?
Kilka powyższych propozycji to zaledwie wstęp do dyskusji. Oby do niej doszło, bo Bielsko-Biała na to zasługuje. Wbrew wielu opiniom, kultura dla każdej społeczności jest bardzo ważna. To nie tylko zadowolenie mieszkańców z dostępu do różnych wydarzeń kulturalnych i wzrastający prestiż miasta. Kultura i jej poziom ma duże znaczenie dla szeroko rozumianej polityki społecznej i rozwoju gospodarczego.
Wiem, że jest w mieście wiele nierozwiązanych problemów i wiele jest pytań, na które bielscy wyborcy chcieliby usłyszeć odpowiedź. Portal bielsko.biala.pl przygotowuje wielką debatę kandydatów. Może wtedy wśród wielu ważnych pytań pojawią się kwestie dotyczące kultury? Wysłuchajmy uważnie odpowiedzi, pamiętając, że stosunek kandydata do problemów kultury bardzo wiele mówi o nim samym.
Bogdan Desoń
Oceń artykuł:
19 4
Autor: Bogdan Desoń
Muzyk, aktor, wykładowca akademicki, animator kultury
Komentarze 13
Drabek - jak na wybór Mistera Regionu,
Klimaszewski - jak na festiwal golonki
Okrzesik bez zarzutu
Redakcja portalu www.bielsko.biala.pl informuje w tym artykule, że przygotowuje wielką debatę kandydatów, że może wówczas pojawi się wiele ważnych pytań o kulturze.
W tym komentarzu proponuję wyżej wymienionemu portalowi, by organizując debatę ze wszystkimi kandydatami umożliwił obywatelom uzyskania odpowiedzi na dwa konkretne pytania:
- co ze SKUTECZNYM informowaniem obywateli o poczynaniach władz samorządowych,
np. o obowiązku listowego powiadomienia o wprowadzanych zmianach, ogłoszeniach przez rady osiedli, na tablicach ogłoszeń przed różnego rodzaju wyznaniowego kościołach.
- co ze skutecznym wyjaśnieniem obywatelom naszego miasta, dlaczego organa kontrolne takie jak Rada Miasta Bielska-Białej, NIK, CBA i RIO oraz organa sprawiedliwości, czyli organa czuwające nad przestrzeganiem prawa, w tym właściwego wydatkowania pieniędzy z budżetu miasta, spółek miejskich i pozyskanych funduszy zewnętrznych zrobiły, by wyjaśnić dlaczego doszło do wyłonienia firm, które budują wiaty MZK w Bielsku-Białej po około 190 tysięcy polskich złotych, gdy firma z Żor buduje budynki o powierzchni około 100 metrów kwadratowych za 229 tysięcy polskich złotych oraz miejskich szaletów po 300 tysięcy polskich złotych, gdy ta sama firma
w innych miastach, takie same szalety stawia za około 90 tysięcy polskich złotych.
Dlaczego żaden z organów kontrolnych nie znalazł uchybień przy realizacji takich zadań jak bielskie śmietnisko w Lipniku, miejski stadion z dofinansowywaniem zawodników z miejskiej kasy, budowa wyciągu na Dębowcu na nie swoim gruncie, czy też przebudowa Parku im. Juliusza Słowackiego w Bielsku-Białej, która chwali się jako wielkim sukcesem ustępujący prezydent.
To ostatnie zadanie obarczone jest karami pieniężnymi za zniszczenie 18 drzew w parku, natomiast zadania budowlane są w rozsypce. Chodniki od lat się zapadają odwodnienie nie spełnia swojego zadania, fontanna rynnowa praktycznie nie działa a jej budowa była powodem wypadania drzew w alei głównej parku, nie mówiąc o walącym się płocie od ulicy Chopina i niedokończonej inwestycji wielopoziomowego parkingu, a nie wspominając już o nasadzeniach kilkudziesięciu tysięcy obiecanych kwiatów. Zarząd SMOG sprawę parku zainteresował Komisję Europejską i ma potwierdzenie, że sprawa jest badana.
Jeśli tacy społecznicy jak członkowie Zarządu SMOG nie będą mieli poparcia w mediach, to nadal będą płacić koszty pozwów sądowych za próby ujawniania możliwości sprzeniewierzania środków publicznych i będą się odbijać od drzwi do drzwi.
Dlatego podjęliśmy się próby rozmowy z kandydatami liczącymi się na stanowisko prezydenta miasta. Jesteśmy po obiecującej rozmowie z p. Jarosławem Klimaszewskim, w poniedziałek spotykamy się z p. Januszem Okrzesikiem a w najbliższy piątek z p. Przemysławem Drabkiem.
To mogą zrobić społecznicy. Tylko tyle i aż tyle.
Bo nie siedzimy z założonymi rękoma.

Klauzula informacyjna ›