Ławki Niepodległości nie będzie? Urzędnicy nie zdążą
Ławka Niepodległości raczej nie powstanie w Bielsku-Białej. Z apelem o udział w inicjatywie Ministerstwa Obrony Narodowej zwrócił się do władz miasta radny Maurycy Rodak. Niestety, urzędnicy nie zdążą zgłosić wymaganych dokumentów w terminie określonym przez resort obrony.
Program budowy Ławek Niepodległości powstał z okazji obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Zgodnie z planem Ministerstwa Obrony Narodowej, resort dofinansuje budowę multimedialnej ławki (do 80 proc. kosztów), której gotowy projekt zostanie przekazany samorządom. Obiekt ma prezentować ważne treści edukacyjne, odtwarzać nagrania dotyczące tradycji oręża polskiego i lokalnych wydarzeń związanych z odzyskaniem niepodległości.
O akces do programu apelował na sierpniowej sesji Rady Miejskiej radny Maurycy Rodak. Teraz pisemnie do sprawy odniósł się zastępca prezydenta miasta Waldemar Jędrusiński, który poinformował, że zebranie wszystkich dokumentów potrzebnych do przygotowania odpowiedniej dokumentacji i przekazanie jej w wymaganym terminie do MON nie jest możliwe.
- Jeżeli termin składania ofert zostanie przedłużony, to rozważymy możliwość wzięcia udziału w konkursie ofert na dofinansowanie ze środków MON i budowę tego obiektu - zapewnił wiceprezydent Jędrusiński.
bak
Oceń artykuł:
9 14Komentarze 25
To może niech zrobią przystanki patriotyczne za 5000zł
Może coś fajniejszego powstanie
W mojej ocenie jest to super inicjatywa. Takie ławki pozwolą na edukację, na chwilę zastanowienia się nad historią naszego regionu, czy o minionych wydarzeniach. Wystarczy telefon komórkowy, laptop lub tablet z kamerką internetową wraz z aplikacją dekodującą, co pozwoli poznać treść kryjącą się za fotokodem.
Moja organizacja, Stowarzyszenie SMOG proponowała zamontowanie zwykłych ławek na zielonym terenie naszego os. Grażyńskiego, ze zwykłym napisem i informacją o Wojewodzie Grażyńskim, i też był problem, choć takie ławki mogliby za sponsorować okoliczni przedsiębiorcy w zamian za umieszczenie ich logo na takiej ławce. I to też był problem.
A tak przy okazji, p. Wiceprezydent Jędrusiński może zbyt szybko się zasłonił terminem. Pewnie, gdyby był inny adresat tej inicjatywy, to by się znalazł czas i środki. Mojej organizacji w 2001 roku przecież obiecał, że w ciągu 2-3 lat zostanie wybudowany park 0,5 h na terenie zielonym naszego osiedla.
Kończy się 2018 rok, a jakość tej cennej inicjatywy p. Wiceprezydent nie zrealizował.
Pomnik w każdym ogrodzie a na ustach pis, pis, ....
Obywatel finansuje i wybiera, partia motywuje i zarządza.

Klauzula informacyjna ›