Miasto chce 120 mln zł kredytu. Na spłatę wcześniejszych zobowiązań
Urząd Miejski w Bielsku-Białej ogłosił przetarg na udzielenie kredytu długoterminowego w wysokości 120 mln zł na finansowanie planowanego deficytu miasta oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań zaciągniętych przez miasto. Spłata długu ma nastąpić w ciągu dziesięciu lat.
Zgodnie z warunkami przetargu, kredyt w kwocie 120 mln zł ma zostać udzielony w złotówkach na okres do listopada 2028 roku. Kredyt będzie uruchamiany w transzach, przy czym termin i wysokość każdej z nich będzie każdorazowo ustalany przez Ratusz. Spłata nastąpi w dziesięciu równych ratach płatnych do 20 listopada każdego roku (pierwsza w 2019, ostatnia w 2028).
Ostateczny termin wykorzystania kredytu upływa 31 grudnia br. Jeśli nie zostanie on uruchomiony przez gminę, to umowa ulega automatycznemu rozwiązaniu. Zgodnie z projektem uchwały budżetowej, zadłużenie miasta ma w tym roku urosnąć do kwoty 249 mln zł (z 94 mln zł na koniec 2017).
bak
Oceń artykuł:
8 45Komentarze 28
To kiedy dłużny rollercoaster?
Kiedy i kto poda do publicznej wiadomości stan kasy w naszym mieście?
Bielsko-Biała jest miastem na prawach powiatu, którego budżet oscyluje na poziomie
1 miliarda 200 milionów złotych.
Coś jest w naszym mieście nie tak z zarządzaniem kasą.
Jestem zdania, że ostatnio obserwowaliśmy nieomal rozdawnictwo, chyba, że ja się mylę i nie potrafię logicznie myśleć. Jeden miliard dwieście milionów przychodu, dlatego idąc za informacją z interpelacji radnego Maurycego Rodaka, zarządzających naszym miastem stać było na zapłacenie za przystanki po około 190 tysięcy, jak wyliczył p. Rodak.
Kolejny wydatek to 300 tysięcy za jeden szalet. Jest ich dwa, miało być trzy.
Takie same w innych miastach ta sama firma wybudowała za około 90 tysięcy.
Firma Partner Group Silesia sp. z o.o. z Żor buduje domy w technologii keramzytu prefabrykowanego, jej oferta na dom 100 m² to kwota 229 tysięcy.
Więc jak takiego, kolejnego wydatku nie nazwać rozdawnictwem?
Zarządzających naszym miastem było stać by wybudować stadion miejski, nota bene, nie spełniający szeregu norm, również bez stosownych pozwoleń za 135 milionów, choć na początku zakładano na jego wybudowanie wydatek około 58 milionów.
Jak się można było tak machnąć w kosztorysie?
Do tego wydatki na śmietnisko, na wyciąg na Dębowcu, na halę pod Dębowcem, na Park Słowackiego. Zastanawiające są wydatki na, do pewnego czasu, niekontrolowane wyjazdy odśnieżarek i zamiatarek na bielski ulice, finansowanie/ sponsorowanie zawodników piłki nożnej itd. itp.
Jeśli, ja szara mieszkanka naszego miasta widzę te błędy, to dlaczego ich nie widziały organy odpowiedzialne za nadzór nad wydatkami, dlaczego nie widziano w tych wydatkach nic nagannego?
Pozwalam sobie zapytać p. Przemysława Drabka, p. Jarosława Klimaszewskiego,
p. Janusza Okrzesika, co mają zamiar zrobić z tym problemem, jak zamierzają przeciwdziałać dalszemu wzrostowi zadłużenia, kogo za to co się stało mogą pociągnąć do odpowiedzialności? I czy coś w tej sprawie zrobią?
Dwu pierwszych wymienionych kandydatów powinno mieć bardzo szczegółowe informacje na ten temat, gdyż obaj pełnili zaszczytne funkcje w Radzie Miasta Bielska-Białej.
Gorzej w mojej ocenie ma się do tych informacji p. Janusz Okrzesik, ale jeśli się decyduje na startowanie w tych wyborach, to pewnie zdaje sobie sprawę, że musi wziąć nasze miasto z jego zadłużeniem na swoje barki, musi mieć wizję jak wyjść z tego problemu, dlatego pytam.
W mojej ocenie, z tym problemem mógłby się zmierzyć jeden człowiek.
Myślę tu o byłym prezydencie Bielska-Białej p. Bogdanie Traczyku.
Tyle łatek mu przypięto, tyle upokorzeń zniósł od samych Bielszczan, którzy nie rozumieją, że są omamiani różnymi obietnicami, różnymi bilbordami. A długi rosły, rosną i będą rosły.
A co zrobił były Prezydent Miasta Bielska-Białej p. Bogdan Traczyk?
Wyprowadził Gliwice z podobnej sytuacji. Zaczął od podania wartości zastałego długu
i zaczął go odkręcać/zmniejszać. Zazdrość mnie bierze, gdy patrzę na Gliwice.
Bielsko-Biała mogło skorzystać z jego wiedzy.
A co na to powiedzą wymienieni przeze mnie kandydaci?
Czy Wy tez zapytacie ich jak sobie poradzą z tym problemem.
Wszystkim kandydatom życzę powodzenia.
Władysława Pabijan
Nie lepiej mniej wydawać i pospłacać wszystkie zobowiązania?
A tak mina następnemu zostanie podłożona

Klauzula informacyjna ›