Matka czteromiesięcznego chłopca pozostawiła śpiące dziecko w samochodzie i poszła na zakupy. Płaczące dziecko w zamkniętym aucie zauważyli świadkowie, którzy przez uchyloną szybę otworzyli drzwi w pojeździe i wydostali chłopczyka. Na szczęście, nic mu się nie stało.

Do zdarzenia doszło wczoraj tuż przed godz. 14.00 na parkingu centrum handlowego w Czechowicach -Dziedzicach. Do oficera dyżurnego bielskiej komendy zadzwonili świadkowie, którzy poinformowali, że w zamkniętym samochodzie kia znajduje się płaczący mały chłopczyk. Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol.

Przed przyjazdem policjantów świadkowie zdołali otworzyć samochód przez uchyloną szybę. Wydostali maleństwo i wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Po chwili na miejsce przyszła też matka czteromiesięcznego chłopca. Jak się okazało, pozostawiła śpiące dziecko w samochodzie na czas zakupów, które trwały około 20 minut. Nie chciała budzić chłopca. Lekarz zbadał dziecko. Na szczęście, nic mu się nie stało.

Śledczy zabezpieczyli monitoring i ustalają okoliczności tego zdarzenia. Jeżeli okaże się, że poprzez swoje nieodpowiedzialne zachowanie 35-letnia kobieta naraziła dziecko na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozi jej kara do pięciu lat więzienia.

bb