Policjanci z wydziału kryminalnego KMP w Bielsku-Białej zatrzymali wczoraj kolejnego z kibiców, którzy wtargnęli na murawę i zakłócili porządek przed niedzielnym meczem pomiędzy drużynami BKS Stal i Czarni Góral Żywiec. Jest nim 29-letni bielszczanin.

W związku z niedzielnym meczem na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej do służby skierowano blisko 300 policjantów z Bielska-Białej, Cieszyna i Żywca, mundurowych z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej oraz oddziału prewencji w Katowicach i strażników miejskich. Mundurowi z prewencji, ruchu drogowego oraz kryminalni byli obecni w całym mieście. Zabezpieczali trasy dojazdowe i okolice widowiska sportowego.

Na kilka minut przed rozpoczęciem meczu kilkudziesięciu kibiców obu drużyn wtargnęło na płytę boiska, próbując doprowadzić do konfrontacji. W kierunku murawy rzucono racę. Konieczna okazała się natychmiastowa interwencja policjantów. Mundurowi szybko i skutecznie przywrócili porządek na stadionie. Kibice wrócili do swoich sektorów (pisaliśmy o tym w artykule Zadyma na Stadionie Miejskim. Eksplozja na płycie boiska - wideo).

Tuż po zakończeniu spotkania policjanci z katowickiego oddziału prewencji rozpoznali i zatrzymali dwóch 38-latków z Żywiecczyzny. Wczoraj policjanci z wydziału kryminalnego KMP w Bielsku-Białej zatrzymali kolejnego ze sprawców - 29-letniego bielszczanina. Zatrzymanym przedstawiono już zarzuty. Grozi im kara do trzech lat więzienia oraz zakazy stadionowe.

Śledczy w dalszym ciągu analizują zapisy monitoringu celem identyfikacji i rozpoznania pozostałych osób odpowiedzialnych za zakłócenie spokoju i odpalenie materiału pirotechnicznego. Sprawa ma charakter rozwojowy. Ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych zakazuje wnoszenia i posiadania na stadionie m. in. materiałów pirotechnicznych. Złamanie tego zakazu jest przestępstwem, za które grozi kara nawet pięciu lat więzienia.

bb