W Bielsku-Białej powinno powstać schronisko dla roślin - uważa radna Agnieszka Gorgoń-Komor. Jej zdaniem, w takim miejscu można skorzystać z porady fachowca w zakresie ogrodnictwa oraz np. oddać rośliny ogrodowe, których mamy nadmiar.

Pomysł utworzenia tzw. schroniska dla roślin przedstawiła radna Agnieszka Gorgoń-Komor na wczorajszej sesji Rady Miejskiej. - W takim miejscu mieszkańcy mogą wymienić się roślinami w czasie wiosennych bądź jesiennych porządków. W schronisku będzie można skorzystać z porady fachowca o najlepszym miejscu dla zasadzenia rośliny czy otrzymać wskazówkę o preferowanej przez roślinę glebie czy konieczności nasłonecznia lub zacienienia - mówiła radna.

Zdaniem wnioskodawczyni, podobną inicjatywę podjęto już m.in. we Wrocławiu. Sceptycznie do pomysłu radnej odniósł się prezydent Jacek Krywult. - To wszystko zostało wprowadzone w sporadycznych i dużych miastach. Trzeba korzystać z tych doświadczeń, natomiast skala [liczba mieszkańców we Wrocławiu i Bielsku-Białej] może spowodować, że nie będzie to u nas opłacalne i nie będzie takiego zainteresowania - stwierdził prezydent Bielska-Białej.

bak

Foto: wroclaw.pl