Prezydent Bielska-Białej nie będzie zarabiał mniej. Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej pojawił się projekt ustalenia wynagrodzenia Jacka Krywulta, zgodnie z nowym rozporządzeniem przyjętym przez rząd. Za przyjęciem uchwały byli tylko radni PiS.

Obniżka wynagrodzenia samorządowców to efekt przepisów wprowadzonych przez rząd w następstwie afery związanej z wypłacaniem ministrom wielotysięcznych nagród. Według rozporządzenia, wynagrodzenie zasadnicze prezydentów miast w gminach do 300 tys. mieszkańców ma mieścić się w przedziale 3,8-5 tys. zł. Maksymalny poziom dodatku funkcyjnego wyniesie 2,1 tys. zł. Do tego dochodzi dodatek specjalny (od 20 proc. do 40 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego) oraz za wieloletnią pracę (od 5 do 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego).

Zgodnie z projektem uchwały, wynagrodzenie zasadnicze prezydenta Jacka Krywulta miało zostać obniżone z obecnych 6,2 tys. zł do kwoty 5 tys. zł, a dodatek funkcyjny wynieść maksymalną przewidzianą wysokość - 2,1 tys. zł (taka sama stawka obowiązuje od 2014 roku). O kilkadziesiąt złotych miał zostać podwyższony dodatek specjalny (z kwoty 2 825 do 2 840 zł), a dodatek za wieloletnią pracę to kolejne 1 tys. zł.

- Rozporządzenie płacowe, pomimo braku opinii Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, zostało przyjęte przez Komitet Stały Rady Ministrów, który rekomendował ten dokument Radzie Ministrów. Według stanowiska KWRiST, nie dochowano wymaganych prawem konsultacji społecznych, złamano zapisy ustawy o komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego, nie przedstawiono uzasadnienia wprowadzonych zmiany - wyliczał Jarosław Klimaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej.

Rada Miejska Bielska-Białej nie przyjęła uchwały. Za obniżeniem pensji prezydenta Jacka Krywulta głosowali tylko radni PiS, a przeciwko byli koalicjanci - PO i KWW Jacka Krywulta oraz niezależna radna Małgorzata Zarębska.

bak