Cud na zapomnianym cmentarzu. Grobowiec Zipserów odzyskuje blask
Od trzech lat amator historyk prowadzi zbiórkę funduszy na odnowienie przynajmniej części nadgryzionego zębem czasu grobowca rodziny Zipserów. Okazuje się, że mieszkańcy Bielska-Białej i okolic doceniają ów trud i dokonują skromnych wpłat na specjalne konto bankowe. Inicjator przedsięwzięcia ma przy tym trochę żalu do członków rodziny Zipserów zamieszkałych w Brazylii.
Gdy przed trzema laty pisaliśmy o pomyśle odnowienia wspomnianego grobowca, były i takie głosy, że nic z tego nie będzie, bo kogo w istocie obchodzi jakiś zapomniany grób. Nic z tych rzeczy - od tamtej pory udało się nazbierać tyle, że możliwa była całkowita wymiana jednej z trzech tablic widniejących na pomniku, tzw. epitafiów.
Na zapomnianym cmentarzu
- Zamówiona jest już druga tablica w pracowni rzeźbiarskiej i lada moment i tę wymienimy, a do końca roku, mam nadzieję, to samo zdołamy zrobić z ostatnią tablicą - mówi Jerzy Partyka, pomysłodawca całego przedsięwzięcia.
Grobowiec rodziny Zipserów, przypomnijmy, znajduje się na małym, zapomnianym cmentarzu ewangelickim przy ul. Bystrzańskiej w Bielsku-Białej. Marzeniem pana Jerzego jest odnowienie całego grobowca, jednak zrealizować ów cel będzie bardzo trudno.
- Niestety, trudno zebrać pieniądze na takie przedsięwzięcie - tłumaczy nasz rozmówca. - Miasto w ogóle nie jest tym zainteresowane, a osoby prywatne, cóż… i tak jestem wdzięczny, że jakieś wpłaty są. To swego rodzaju cud, że przy tak podzielonym jak dziś społeczeństwie udaje się połączyć ludzi przy realizacji wspólnego projektu.
Rodzina gdzieś z boku
Trochę żalu pan Jerzy ma przy tym do członków rodziny Zipserów zamieszkałych w Brazylii. Na początkowych deklaracjach pomocy przy renowacji grobowca jak do tej pory się skończyło. - To nie są jacyś specjalnie zamożni ludzie, z tego co wiem. Ale jednak dziwić może obojętny w sumie stosunek do tej idei - tłumaczy Jerzy Partyka.
Tak czy inaczej, grobowiec powoli się zmienia, co dobrze świadczy o nas samych, mieszkańcach Bielska-Białej. Edward Zipser był przecież w Mikuszowicach założycielem pierwszej fabryki włókienniczej z prawdziwego zdarzenia, gdzie uruchomiono pierwszą w owych czasach maszynę parową. U szczytu koniunktury zakłady Zipsera zatrudniały kilkaset pracowników, a tkaniny z jego marką znane były na całym świecie.
O historii rodu Zipserów można przeczytać na blogu Jerzego Partyki TUTAJ, gdzie również znajduje się numer konta bankowego, na które można dokonywać wpłat na renowację grobowca.
kr
Oceń artykuł:
54 4Galeria:
Komentarze 22
Ty wielokropku, gdyby nie ci biznesmeni z XIX wieku, którzy stworzyli to piękne miasto zwane Małym Wiedniem, to dzisiaj mieszkałbyś w zadupiu, o którym nikt by nie wiedział, że istnieje.
Jak wy mało wiecie gdzie mieszkacie , co zostało po Zipserach -to sobie poczytaj ,i się dowiesz , na początek -park koło Vieny i Villa Zipsera w Parku , kiedyś szkoła , ale prymitywne wypowiedzi , a wydawało by się że mieszkamy w mieście i ludzie powinni być na poziomie, a tak nie jest
też nie jest zainteresowany?
Przecież cmentarz to miejsce kultu!
to sama Parafia Ewangelicka zarządzająca cmentarzem przy ul. Frycza-Modrzewskiego przez całe lata nie zgadzała się na społeczne inicjatywy restauracji, ponieważ skąd inąd szanowany Biskup Szarek na to nie pozwalał, nie widząc szans na wsparcie władz PRL. A sam podkrešlał, że od katolików janowopawłowych jak najdalej, bo trza zachować odrębność jako wyższy stan społeczny. Dopiero niezwykle mądry Biskup Anweiler zmienił to nastawienie i wtenczas zaczęto dyskusję społeczną na temary zaniedbanych nekropolii Ewangelickich. Bzdur nie pisz i nie siej fermentu, bo kontekst twojej wypowiedzi tylko potwierdza stereotypy ludzi, którym się wydaje, że katolicy to zakłamane i prostackie osoby a ewangelicy to pokrzywdzona kulturalna mniejszość moralnie wyższa nad powszechną tłuszczą. To skandal. Trochę myślenia, tolerancji i wiedzy.
Wszystko na piłkarzy poszło
A niby czemu miasto ma być zainteresowane? To że ktoś, kiedyś, na jakimś terenie założył fabrykę nie robi z niego osoby zasłużonej dla tego miejsca. Czy ród Zipserów jakoś szczególnie przysłużył się Naszemu miastu? byli filantropami, ufundowali coś znaczącego miastu? Nie znam tak dobrze historii miejskich rodów, a wchodząc w link do bloga pomysłodawcy, takich informacji nie znalazłem. Dlatego jeżeli na moje pytania odpowiedź jest twierdząca to proszę o konkrety.




Klauzula informacyjna ›