Nie było przetargu na wybór firmy wykonującej audyt w spółce TS Podbeskidzie - oświadczył dziś prezydent Jacek Krywult. Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej poinformowano, że za audyt z własnych środków zapłaci jeden z akcjonariuszy klubu.

Audyt w spółce TS Podbeskidzie został zlecony przez Edwarda Łukosza, członka rady nadzorczej delegowanego do zarządu spółki w następstwie odejścia z niej dotychczasowego prezesa Tomasza Mikołajki. Interpelację w sprawie zlecania audytu prawno-ekonomicznego w klubie piłkarskim złożył pod koniec czerwca Przemysław Drabek.

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej pytał w niej m.in., w jakim trybie wybrany został audytor, kto płaci za wykonanie badania oraz kto i jak długo obsługuje pełną księgowość spółki. Odpowiedź na jedno z pytań pojawiła się w trakcie dzisiejszej sesji.

- Nie było przetargu na audyt - oświadczył prezydent Jacek Krywult, który dodał, że Edward Łukosz jako mniejszościowy akcjonariusz i sponsor klubu z prywatnych pieniędzy płaci za audyt prawny i ekonomiczny. Dlatego - jego zdaniem - nie było obowiązku, by taki przetarg przeprowadzić.

bak

Foto: z monitoringu sali sesyjnej