Na placu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej odbędzie się jutro protest przeciwko projektowi Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Jak twierdzą organizatorzy akcji, sprawa jest poważniejsza niż ACTA.

- UE planuje ustanowić tzw. podatek od linków, obowiązek dla portali internetowych samodzielnego (nie tylko, jak dotychczas, na skutek zgłoszenia) identyfikowania treści publikowanych przez ich użytkowników, które (potencjalnie) naruszają prawa autorskie, i ich usuwania, a także możliwość zmiany przez organy państw członkowskich zapisanego w umowie wynagrodzenia dla twórcy od podmiotu czerpiącego korzyści z dzieła - informują organizatorzy protestu.

Ich zdaniem, są to rozwiązania godzące w wolność słowa, utrudniające życie użytkownikom, twórcom i mniejszym mediom, faworyzujące koncerny medialne i organizacje zbiorowego zarządzania prawami „własności intelektualnej” oraz zmniejszające pewność obrotu gospodarczego.

Jutro w ramach skoordynowanej akcji odbędą się manifestacje także w wielu innych miastach Europy. - Po sukcesie czerwcowej fali protestów, dzięki którym Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego nie otrzymała 5 lipca mandatu negocjacyjnego, dążymy do odrzucenia tego szkodliwego prawa, co jest możliwe w kolejnym głosowaniu, zaplanowanym na 12 września - czytamy na stronie wydarzenia na Fb.

W Bielsku-Białej oprócz manifestacji odbędzie się happening polegający na rysowaniu przez uczestników kolorową kredą na asfalcie rysunków obrazujących sprawę ACTA2. Akcja rozpocznie się o godz. 18:00. Jej organizatorem jest stowarzyszenie Libertarianie Podbeskidzie.

bb

Na zdjęciu powyżej: pierwszy protest, który odbył się 30 czerwca na placu Chrobrego.