Muszą odmulić Jezioro Żywieckie. Potrzeba 135 mln zł!
Trzeba pilnie odmulić Jezioro Żywieckie - apeluje w interpelacji poselskiej Małgorzata Pępek. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej szacuje, że na inwestycję potrzeba ok. 135 mln zł, ale pieniędzy nie ma w budżecie Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”.
- W miarę upływu lat Jezioro Żywieckie zaczęło zarastać i zmniejszać swoją pojemność. Obecnie jego funkcja retencyjna jest znacznie pomniejszona, a rekreacyjnie i turystycznie przestaje być atrakcyjne. Jezioro Żywieckie trwale wpisało się w krajobraz Żywiecczyzny i należy dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić mu czystość oraz odpowiednią retencję. Jedynym rozwiązaniem będzie jego oczyszczenie i odmulenie - pisze poseł Małgorzata Pępek. Jej zdaniem, należy przystąpić do odmulenia zbiornika.
Na interpelację poselską odpowiedziała Anna Moskwa, podsekretarz stanu w resorcie gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Wiceminister poinformowała, że aktualnie "prowadzone jest przez Burmistrza Żywca postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na odmuleniu zbiornika Tresna".
Szacunkowy koszt inwestycji to ok. 135 mln zł. - Jednak w budżecie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie na 2018 rok nie przewidziano środków finansowych na realizację prac związanych z odmulaniem zbiornika Tresna. (…) Dalsze działania będą mogły być realizowane dopiero po wydaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na odmuleniu zbiornika Tresna i innych koniecznych pozwoleń i decyzji administracyjnych oraz pozyskaniu środków finansowych na ten cel - czytamy dalej w odpowiedzi.
Podsekretarz stanu dodaje, że od oddania zbiornika do eksploatacji jego dyspozycyjna objętość zmniejszyła się o 6,8 mln m3 w stosunku do całkowitej objętości projektowej, która wynosi 98,8 mln m3, co stanowi zmniejszenie o ok. 6,9 proc. - Dla poprawy funkcjonalności zbiornika, w tym głównie odtworzenia rezerwy powodziowej, potrzebne jest wydobycie i usunięcie ok. 2,7 mln m3 osadów zgromadzonych na dnie zbiornika w rejonach cofkowych - kończy wiceminister Anna Moskwa.
bak
Foto: PhotoArt - Artur Grabski
Oceń artykuł:
23 5Komentarze 27
Tak samo jak PKP - doprowadzić linie do upadku technologicznego poszło łatwo, a teraz łapki wyciągać po kasę.
kruszywa łamanego o wysokiej czystości .
1.parkingi np.5zl na dzień parkomat
2.pobocza na droge rowerową i chodnik
3.kanalizacją gmin
4.postawieniem kubłów zamykanych i ich opróżninanie
5.kary za śmiecenie po 2000zł uchwała gmin i aktywność straży miejskie
6.zejścia do jeziora
7.przystanie i plaże żwirowo piaskowe
Potem mogą mówić o atrakcyjności jeziora.narazie to jest szambo zagospodarowane w latach 70tych bez najmniejszej inwestycji.

Klauzula informacyjna ›