Miasto zleciło analizę. Będziemy kupować autobusy na prąd?
W bielskim Ratuszu szykowana jest „analiza kosztów i korzyści związanych z wykorzystaniem przy świadczeniu usług komunikacji miejskiej autobusów zeroemisyjnych”. Od jej wyniku będzie zależało, czy gmina zakupi autobusy elektryczne. Bielsko-Biała postawi na zeroemisyjny transport publiczny?
Do sporządzenia analizy kosztów i korzyści zobowiązuje gminy powyżej 50 tys. mieszkańców ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Z ustawy wynika, że samorządy powinny podjąć określone działania sprawozdawcze i analizy strategiczne. Analiza musi powstać do końca 2018 roku. Następnie należy ją przekazać ministrom energii, środowiska oraz rozwoju.
- Jeżeli wyniki analizy kosztów i korzyści sporządzonej przez gminę wskazują na zasadność wykorzystania w publicznym transporcie zbiorowym autobusów zeroemisyjnych, wówczas niezbędne będzie zaktualizowanie w okresie roku od wejścia w życie ustawy planów dotyczących zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego w Bielsku-Białej - tłumaczą urzędnicy.
Zgodnie z ustawą, w takiej sytuacji gmina mająca powyżej 50 tys. mieszkańców ma obowiązek zapewnienia udziału autobusów zeroemisyjnych we flocie użytkowanych pojazdów według następującego harmonogramu: 5 proc. od 2021 roku, 10 proc. od 2023, 20 proc. od 2025 i 30 proc. od 2028. - Jeżeli wyniki analizy wskażą na brak korzyści z wykorzystywania autobusów zeroemisyjnych, gmina może nie realizować obowiązku osiągnięcia poziomu udziału autobusów zeroemisyjnych.
Analiza kosztów i korzyści związanych z wykorzystaniem autobusów zeroemisyjnych w Bielsku-Białej została zlecona wrocławskiej firmie Trako Projekty Transportowe. - Będzie gotowa w trzecim kwartale br. - informuje biuro zarządzania energią Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
bak
Oceń artykuł:
14 8Komentarze 41
Dieslowskie autobusy cały rok jeżdżą a smog tylko w okresie grzewczym jest.
Primo-samochód to nie autobus, nie przewozi kilkudziesięciu osób i nie waży 10 ton :)
Secundo-oczywiście, możemy kupić elektryki, nie ma przeciwwskazania jako tako. Chodzi tylko o to czy to faktycznie będzie i ekologiczne i ekonomiczne, a w przypadku Bielska i aktualnie dostępnych elektryków sądze że nie będzie
Najprościej rzecz ujmując przy jeździe pod górę jest dużo większe zużycie energii. Większośc bielskich linii ma ze względu na ukształtowanie miasta podjazdy na swojej trasie. Do tego dochodzą energożerne PIXELE z SDIP, klimatyzacja i inne bajery dodatkowo zżerające energię. Obecne elektryki mają zasięg około 150km w lecie, w zimie naturalnie jest mniej (niech mnie ktoś poprawi jeśli sie mylę), więc teraz możemy kalkulować ile zajedzie taki autobus w bielskich warunkach (pełnej dniówki na pewno na żadnej linii nie zrobi). Oczywiście zawsze możemy sobie doładować autobus ale to już jest kwestia infrastruktury, a co za tym idzie kosztów.
Można to sprawdzić i potwierdzić...

Klauzula informacyjna ›