Nie każdy wie, że biegnący wzdłuż początkowego odcinka ulicy Krakowskiej mur to pozostałość po synagodze w Białej. Nawet stojąca w pobliżu na trawniku tablica informacyjna nie podniesie raczej stanu wiedzy o dziejach tego obiektu, gdyż mało kto jest w stanie ją zauważyć. Została umieszczona na tak niewielkiej wysokości, że upodobały sobie ją okoliczne psy.

Remont ul. Krakowskiej to również okazja, aby uświadomić sobie, co w dawnych czasach stało w pobliżu. Okazuje się, że była tam m.in. okazała synagoga projektu Karola Korna. Została wybudowana w 1889 roku pomiędzy dzisiejszymi ulicami Kazimierza Wielkiego i ul. Łukasińskiego.

Został mur i licha tablica

Obiekt wzniesiono prawdopodobnie z materiału pochodzącego z cegielni Hermanna Borgera lub Korna. We wnętrzu budowli znajdowała się trójnawowa główna sala modlitewna nakryta stropem kasetonowym. Salę główną poprzedzał przedsionek. Do ściany wschodniej dostawiona była apsyda, w której mieścił się Aron ha-kodesz (szafa ołtarzowa w postaci ozdobnej drewnianej skrzynki służąca do przechowywania zwojów Tory).

Synagoga zniszczona została w 1939 roku. Do dzisiaj pozostał po niej zaledwie fragment zasłoniętego krzewami muru ciągnącego się na przestrzeni kilkudziesięciu metrów wzdłuż ulicy Krakowskiej. Zabytek upamiętnia też tablica informacyjna, której posadowienie budzić może kontrowersje. Znajduje się tuż koło muru, na małym wydzielonym kawałku zieleni, otoczona znakami drogowymi. Aby przeczytać to, co jest na niej napisane, trzeba się trochę natrudzić, bo nie sięga linii wzroku. Starsze osoby mogą mieć z tym problem.

Nie przeoczyć fragmentów synagogi

- Zabytek upamiętnia mała tablica, już druga, bo pierwsza została skradziona - tłumaczy Dorota Wiewióra, przewodnicząca Gminy Żydowskiej w Bielsku-Białej. - Były plany, aby w miejscu, gdzie stał niegdyś kiosk Ruchu postawić pomnik. To byłoby znacznie godniejsze. Ale na razie plany stanęły w miejscu. Na tę chwile ważne jest, aby w trakcie przebudowy ulicy Krakowskiej nie przeoczyć fragmentów synagogi. Zwróciliśmy się w tej sprawie do konserwatora zabytków o nadzór w trakcie prac - dodaje.

Przypomnijmy, że według relacji świadków, gruz i wyposażenie ze spalonej i doszczętnie zniszczonej synagogi w Białej posłużyły za materiał przy budowie ulicy Krakowskiej. Pisaliśmy o tym wcześniej w artykule Zgliszcza bialskiej synagogi pod asfaltem?

Tekst i foto: KGO