Podobno wysyp grzybów o tej porze roku to rzadkość. Pani Kazimiera z os. Karpackiego w Bielsku-Białej z krótkiego dopołudniowego spaceru na Błoniach przyniosła kosze wypełnione pięknymi okazami borowików. Ale zadowolonych grzybiarzy spotkaliśmy także w innych rejonach miasta.

- Na takie upały najlepszy jest spacer w lesie - nie wątpi Kazimiera Kościelna, mieszkanka osiedla Karpackiego w Bielsku-Białej. - Jest tam chłodniej, śpiewają ptaki, a na dodatek można zbierać grzyby!

Nasza rozmówczyni dotarła w okolice starej skoczni, gdzie doznała niemal szoku. - Nie spodziewałam się, że w środku wakacji w lesie będzie tyle grzybów i to jakich! - cieszy się pani Kazimiera, która zakończyła sobotni spacer na Błoniach z koszami wypełnionymi pięknymi okazami borowików. - Każdego roku wędruję po naszych lasach i jeszcze nigdy nie widziałam, żeby o tej porze roku było tyle grzybów.

„Łupem” sympatycznej bielszczanki padły głównie prawdziwki i maślaki. - Część zjemy z rodziną od razu, ale też te lepsze okazy dam do zamrażarki. Resztę oczywiście ususzę - tłumaczy pani Kazimiera.

Na trasie Magurka-Przegibek spotkaliśmy kilku grzybiarzy, którzy byli zadowoleni ze zbiorów. - Tu jest prawdziwy wysyp grzybów. Co chwilę przychodzą do nas turyści, aby się pochwalić swoimi zdobyczami. I wracają następnego dnia - mówi właścicielka zajazdu „Gawra” na Przegibku.

Czy występowanie o tej porze roku grzybów w tak znacznych ilościach to rzeczywiście rzadkość? - Mamy rok faktycznie wyjątkowy pod tym względem - twierdzi Justyn Kołek, znany w Polsce grzybiarz i specjalista od owoców runa leśnego. - Na skutek ciepłej zimy i letnich temperatur, które nastały praktycznie tuż po świętach wielkanocnych, przyroda przyśpieszyła o cały miesiąc.

Pan Justyn znajduje w beskidzkich lasach nawet rydze, które są grzybami jesiennymi. Ale sprzyja temu i ciepło i oczywiście odpowiednia wilgotność gleby, Przecież nie ma tygodnia, aby nie było burz i intensywnych opadów. - A patrząc z dłuższej perspektywy, jest to po prostu efekt ocieplania się klimatu - przekonuje grzybiarz.

KGO

Na zdjęciu: pani Kazimiera ze swoimi prawdziwkami i maślakami