Rewolucja w śmietniku. Kto zrezygnuje z segregacji odpadów? - film
Wraz z początkiem lipca w Bielsku-Białej rozpoczęła się „śmieciowa rewolucja”. Wiele osób odnosi wrażenie, że zmiany, które wprowadzono to absurd. Janusz Buzek, lider bielskiego Porozumienia uważa, że bez korekt w programie spółdzielnie mogą zrezygnować z segregacji, a wtedy bielszczanie zapłacą wyższe koszty wywozu śmieci.
- Ludzie gubią się w tym co i gdzie należy wyrzucać. Inni uważają, że segregacja śmieci powinna spowodować niższe opłaty za wywóz odpadów, bo wyręczają pracowników sortowni śmieci. Problemy występują w blokach. Kubły ustawiane są jeden na drugim albo poza altaną śmietnikową - pisaliśmy w artykule Chaos ze śmieciami. "Kubły stoją jeden na drugim".
Od wczoraj w sieci dostępny jest film nagrany przez lidera bielskich struktur partii Porozumienie Janusza Buzka, który komentuje absurdy nowej rewolucji śmieciowej w Bielsku-Białej. Jego zdaniem, system segregacji odpadów musi zostać zmieniony, aby był przyjazny dla mieszkańców.
- Urząd Miejski, spółdzielnie, wspólnoty oraz forma Suez powinny szybko wprowadzić korekty. Bo może zdarzyć się tak, że spółdzielnie i wspólnoty zrezygnują z segregacji, całość procesu przejmie ZGO, a mieszkańcy poniosą wyższe koszty wywozu śmieci - twierdzi Janusz Buzek na wlogu.
bb
Oceń artykuł:
42 11Komentarze 49
Proste porównanie - gęstość zaludnienia w Polsce 122 osoby na km2, w Norwegii 15 osób na km2 - można założyć że jeśli ludzie będą tu i tam podobni to jest 8 krotnie większa szansa że w Polsce, któryś z sąsiadów wyrzuca śmieci na dzikie wysypisko. Nie mówię nawet o tym że przy takiej populacji obywateli - łatwiej jest namówić ich do czegoś.
Dodatkowo Norwegia jako eksporter surowców ma całkiem niezły PKB co oznacza że może dużo fundować swoim obywatelom.

Klauzula informacyjna ›