Prokuratura zbada sprawę kruszarni. Co zrobią urzędnicy?
Bielska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie możliwości sfałszowania raportu środowiskowego dla budowy boksów do składowania kruszywa oraz hali magazynowej przy ul. Krakowskiej w Bielsku-Białej. Zdaniem zawiadamiającego, raport został sporządzony nierzetelnie i korzystnie dla inwestora. Inwestor odpiera zarzuty twierdząc, że sprawa „ma charakter polityczny”.
Zawiadomienie o możliwości sfałszowania raportu środowiskowego dla inwestycji realizowanej w tzw. strefie przemysłowej w Lipniku trafiło do Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała-Północ w maju br. - Na terenie dzielnicy w dalszym ciągu planowana jest inwestycja niosąca katastrofalne skutki dla życia i zdrowia wielu osób - czytamy w uzasadnieniu wniosku, który został złożony w prokuraturze.
Nieścisłe informacje w raporcie?
Zdaniem zawiadamiającego, pomimo sprzeciwu mieszkańców prawdopodobne jest uzyskanie przez inwestora pozytywnej decyzji środowiskowej oraz o warunkach zabudowy. - W toku postępowania (…) został bowiem przedłożony korzystny dla Inwestora raport oddziaływania na środowisko. W ocenie mieszkańców raport ten został jednak sporządzony nierzetelnie. Zawiera liczne niespójności i wzajemne wykluczenia, które mogą być podstawą do wydania błędnej decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, a w przyszłości podstawą do różnej interpretacji i głębszych konfliktów.
Taką ocenę potwierdzać ma wniosek złożony do prezydenta Bielska-Białej przez grupę ok. 120 mieszkańców Lipnika. - W piśmie tym mieszkańcy wskazują m.in. na w żaden sposób niepotwierdzone przez inwestora informacje, jakoby teren inwestycji stanowił zrekultywowany obszar dawnej kopalni kruszywa, co wydaje się być wątpliwe. Dalej czytamy, że „raport zdaje się zawierać nieprawdziwą informację, jakoby inwestycja nie mogła wywoływać konfliktów społecznych”.
Prokuratura wszczyna śledztwo
Według zawiadamiającego, realizacja inwestycji wiąże się z powstaniem zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców dzielnicy Lipnik. - Oczywistym jest przy tym, że w przypadku kruszenia kamienia mieszkańcy będą narażeni na skutki emisji hałasu i pyłu, a to może niekorzystnie wpływać na układ krążenia, układ oddechowy, a także na jakość wód i gleb. Nie można przy tym zapominać, że w tej mierze istnieje również zagrożenie dla fauny i flory - czytamy we wniosku złożonym w prokuraturze.
Zawiadomienie trafiło do Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała-Północ, a ta na początku czerwca zwróciła się do Komisariatu IV Policji w Bielsku-Białej o wykonanie szeregu czynności zleconych przez prokuratora. Na początku lipca zapadła decyzja o wszczęciu śledztwa w sprawie „(...) przedstawienia przez osobę uprawnioną fałszywego raportu oddziaływania na środowisko dla planowego przedsięwzięcia polegającego na przerabianiu, poprzez kruszenie, kamienia naturalnego na mniejsze frakcje kruszarką szczękową przy ul. Krakowskiej w Bielsku-Białej (…)”.
Postępowanie zawieszone?
Obecnie w bielskim magistracie toczą się dwa postępowania związane z wydaniem decyzji o warunkach zabudowy dla wspomnianego inwestora: jedno dotyczy budowy boksów do składowania kruszywa, drugie - budowy hali z częścią socjalną. - Wszczęcie śledztwa nie jest powodem do zawieszenia toczących się postępowań - tłumaczy Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Do zarzutów odniósł się Bartosz Hołowka, który jest właścicielem wspomnianego gruntu. Jego zdaniem, raport oddziaływania na środowisko został sporządzony rzetelnie, a dokument jest bardzo obszerny. W rozmowie z portalem inwestor zapewnia, że oba wnioski o wydanie decyzji o warunkach zabudowy zostały… zawieszone na dziewięć miesięcy. - Decyzję podjęto ze względu na trwającą procedurę zmiany planu miejscowego. Odwołałem się od tych decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego - mówi.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
23 8
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 40
Mam nadzieję że w końcu skończą się Bielskie układziki i ktoś tą bandę betoniarzy rzetelnie rozliczy ze wszystkich podejrzanych działań za okres ich rządów. Zdumiewające jest dlaczego tak bardzo idą w zaparte z ta kruszarnia, wbrew zdrowemu rozsądkowi, widać pewnie że "darowizna" została już zainkasowana i nie ma odwrotu. Po trupach do celu, byle więcej kasy na koncie bo kadencja się kończy, to samo z parkomatami, aby zdążyć.

Klauzula informacyjna ›