Na taki weekend bielszczanie czekali od dawna. Po długotrwałych ulewach wczoraj ponownie odżyły tereny lotniska w Aleksandrowicach. Oprócz jazdy na rolkach czy rowerze można było wypożyczyć trójkołowiec elektryczny. Na pełnych obrotach działa Aeroklub Bielsko-Bialski.

Jak dotąd, lipiec nie rozpieszcza nas ciepłą aurą. Po chłodnym początku miesiąca, ostatnie dni upłynęły pod znakiem bardzo intensywnych opadów deszczu. Nic dziwnego, że wczoraj ze słonecznej pogody skorzystało wielu bielszczan. Na lotnisku w Aleksandrowicach dominowali rowerzyści i amatorzy jazdy na rolkach, ale można było też pojeździć trójkołowcem.

Na płycie lotniska działa od niedawna sezonowy bufet, który zaprasza na napoje chłodzące i lody (oprócz tego restauracja Strefa 321 znanego kucharza Mateusza Kręciny). Nieopodal otwarto wypożyczalnię trójkołowców elektrycznych. Wypożyczenie do najtańszych jednak nie należy - kwadrans to wydatek 15 zł, a godzina jazdy jest dwukrotnie droższa. Na pełnych obrotach działa również Aeroklub Bielsko-Bialski. Realizowane są m.in. loty widokowe samolotem Cessna 172.

Do wyboru są dwa warianty podniebnej podróży: 10-minutowy lot nad miastem oraz przełęczą Przegibek i Magurką oraz drugi, dwukrotnie dłuższy z przelotem nad Dużą Pętlą Beskidzką. W trakcie lotu pasażerowie podziwiają panoramę Wisły, Ustronia i doliny Szczyrku. Wczoraj realizowane były również loty szybowcem, który startował za pomocą wyciągarki.

bak