Do tzw. sejmowej zamrażarki trafił obywatelski projekt "Zatrzymaj Aborcję", w którym domagano się zniesienia możliwości przerwania ciąży ze względu na prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Dziś w centrum Bielska-Białej odbyła się pikieta zwolenników zaostrzenia przepisów aborcyjnych.

Pod obywatelskim projektem ustawy nazywanej w skrócie „Zatrzymaj aborcję” podpisało się ok. 830 tys. osób. W zeszłym tygodniu debatowała nad nim sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, która skierowała go do dalszych prac w specjalnej podkomisji. W praktyce oznacza to, że projekt trafił do tzw. sejmowej zamrażarki i najprawdopodobniej utknie w niej na długie miesiące. Projekt zakładał zniesienia możliwości przerwania ciąży ze względu na prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

Dlatego dziś w Bielska-Białej pikietowali zwolennicy zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Obrońcy życia nienarodzonego podkreślają, że trwa walka o uchwalenie prawa do życia, które poparło wielu obywateli Polski. - Prolifierzy reprezentują ten potężny głos i nie pozwolą, aby został zapomniany. Dlatego już niedługo odbędzie się kolejna uliczna akcja - mówi Agnieszka Jarczyk z Fundacji Życie i Rodzina.

Obecne prawo dopuszcza wykonanie aborcji w trzech sytuacjach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki, gdy jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu, a także, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

bb