Potrzebny posterunek GOPR? Nie ma na to pieniędzy
Grawitacja działa nieubłaganie. Zawsze runie się w dół. Nawet najlepszy kask i ochraniacze nie zapewnią 100 proc. bezpieczeństwa. Ścieżki rowerowe Enduro Trails w Bielsku-Białej cieszą się ogromnym powodzeniem. Do poszkodowanych często jeżdżą beskidzcy ratownicy GOPR, którzy mają odpowiedni sprzęt i umiejętności, by udzielać pomocy poszkodowanym. Po interwencji naszego portalu będzie im jeszcze łatwiej dotrzeć do rowerzystów.
- Ludziom się wydaje, że jak mają dobry rower, kask i ochraniacze, to nic im nie grozi. Refleksja najczęściej, choć nie zawsze następuje, gdy taki rowerzysta uderzy w drzewo i wyląduje nieprzytomny w szpitalu. Po przebudzeniu już wie, że jazda po jednej ze ścieżek Enduro Trails, to nie są przelewki - mówi Edmund Górny, ratownik Beskidzkiej Grupy GOPR w Szczyrku. To właśnie tutaj dzwonią poszkodowani i proszą o pomoc.
Dojazd zajmuje 30 minut
Jednokierunkowe trasy zlokalizowane są w masywie Klimczoka pomiędzy Szyndzielnią i Kozią Górą. W sumie dwanaście ścieżek o łącznej długości ponad 30 km. Najwięcej miłośników tej momentami ekstremalnej rozrywki jest w weekendy. - My jesteśmy w Szczyrku, więc dotarcie na miejsce wypadku zajmuje minimum pół godziny. Nie wszędzie da się dojechać quadem. Trzeba dojść na piechotę ze sprzętem ratowniczym i transportować poszkodowanego specjalnymi, górskimi wózkami - dodaj ratownik GOPR.
Rozwiązaniem byliby m.in. ratownicy dyżurujący na stałe w okolicach Enduro Trails. Goprowcy mieliby do swojej dyspozycji samochód z przyczepą i quadem. Wtedy mogliby szybciej dotrzeć do poszkodowanych. Czas ma tu ogromne znaczenie. - To nie są błahe urazy. Widzimy porozbijane kaski, dochodzi do poważnych urazów głowy, złamań kończyn. To nie są otarcia i powierzchowne rany - mówi Górny.
Za taki dyżur goprowców mogłoby np.: zapłacić miasto. Na razie jednak nie ma o tym mowy. Przedstawiciele bielskiego Ratusza spotkali się jednak z osobami odpowiedzialnymi za wykonanie ścieżek i ich obsługę. Ustalono co zrobić, by pomoc mogła dotrzeć do ofiar wypadków jeszcze szybciej.
Punkty usprawnią pomoc
Paweł Zyzański, współzałożyciel Enduro Trails, a także osoba odpowiadająca za ich obsługę poinformował nasz portal o rozwiązaniu, które wdrożone zostanie wkrótce w życie. - Trasy podzielone zostaną na sekcje. Podział opracowaliśmy wspólnie z ratownikami GOPR. Dzięki temu rowerzysta będzie mógł ich dokładnie poinformować w jakim znajduje się miejscu. To sprawi, że pomoc będzie mogła szybciej dotrzeć.
Na ścieżkach pojawią się odpowiednie tabliczki z informacją o nazwie danej sekcji. - Myślę, że stanie się to już w przyszłym tygodniu - dodaje pan Paweł. Tabliczki nie zostaną ustawione na trasach oznaczonych kolorem zielonym, które teortycznie są dość łatwe dla rowerzystów. Osoby, które chcą poczuć przyjemność z górskiej jazdy na jednośladzie, powinny przede wszystkim zacząć od tras oznaczonych kolorem zielonym. - Tu mogą jeździć zarówno pięcioletnie dzieci, jak i osoby starsze - podkreśla Zyzański. Nim jednak wyjedzie się na trasę koniecznie należy sprawdzić, czy rower ma np. sprawne hamulce.
Brak umiejętności i wyobraźni
Beskidy to raj dla miłośników ekstremalnej jazdy na rowerze. Przyjeżdżają tu także rowerzyści z zagranicy. Bielskie ścieżki Enduro Trails, liczące w sumie 35 km, to nie jedyne miejsce, gdzie dochodzi do wypadków. Paweł Zyzański wyjaśnia, że według statystyk więcej takich zdarzeń jest na Górze Żar. Powody właściwie są te same, co na trasach w okolicach Szyndzielni: brawura, brak umiejętności i wyobraźni.
Enduro Trails to wąskie, kręte i pofalowane ścieżki o czterech stopniach trudności. Po łatwych, oznaczonych kolorem zielonym są trasy niebieskie, dla osób bardziej doświadczonych. Na ścieżki czerwone i czarne powinni wybierać się ci, którzy oprócz chęci ekstremalnych doznań, posiadają także spore umiejętności.
Obecnie największą popularnością cieszy się Rock'N’Rolla, najdłuższa 6,5 km trasą kompleksu, która spina Szyndzielnię z Kozią Górą. Jej start znajduje się tuż przy górnej stacji kolei gondolowej na Szyndzielnię. Miłośnicy jazdy na rowerze twierdzą, że jest dość łatwa, ale warto pamiętać, że spotkać można na niej bandy i muldy. Im trudniejsza trasa, tym takich przeszkód jest więcej. Warto więc mierzyć siły na zamiary, aby relaks na rowerze nie skończył się niezaplanowanym pobytem w szpitalu.
Anna Szafrańska
Oceń artykuł:
21 1
Autor: Anna Szafrańska
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 99
Zdecydowanie nie jest to trasa na niedzielną przejazdżkę dla osób niedoświadczonych w jeździe enduro.
Duża grupa obserwowanych przeze mnie rowerzystów (w niedzielę) nie posiadała profesjonalnej ochrony i odpowiedniego roweru na tego typu trasy. Niestety, jest to częściowo wynik promocji miasta, które chciało się pochwalić sukcesem i odtrąbiło go gdzie tylko się dało. A ludzie usłyszeli i myślą, że to taka sama ścieżka rowerowa jak w mieście.
Widzieliśmy wiele zdjęć z tych imprez :)
Kiedy otwarcie ?
Pełen przekrój społeczeństwa.
Pragmatyk tu masz cytat twojej "wypowiedzi" :
@pomyśl dekoder- konfabulujesz. jak go stać na rower w przedziale 10.000-20.000 tyś to nie stać go na kilka zł na ubezpieczenie? Nie róbcie z siebie dziadów
dziś, 09:08
Miłego weekendu
A jak się już tak czepiasz to tam nie było tyś tylko tys A to nic nie oznacza
więc skróty TYŚ oznacza ???
Pierwsze poćwicz pisanie w języku polskim a później wrócimy do rozmowy.
@pomyśl dekoder - odnieś się do swojego nicka i pomyśl, użyj rozumu a zrozumiesz, że to oczywista pomyłka pisarska i chodzi o 10.000 - 20.000 zł czyli 10 - 20 tyś zł. Jak nie ma się czego uczepić to czepia się nieistotnych w dyskusji rzeczy
Pozbądź się zazdrości i umiłowania rzeczy materialnych synu.
Zawsze może powiedzieć że przewrócił się schodząc na nogach a że ma ubranie rowerowe na sobie ... .cóz lubi tak chodzić ubrany.
Chesz widzieć promocje miasta , To polecam spacer na Blonia . Zobaczysz ludzi na rowerach z całej Polski , z Czech i Słowacji i dalej. Od razu widać że tam nie bywasz . Zapytaj hotelarzy jak wielu przyjeżdza na ET. Przeczytaj magazyny rowerowe , ktore Bielsko-Biała okreslają jako stolicę renduro . Jeszcze jedno poczytaj o Rychlebskich Ścieżkach to zobaczysz jak z niczego robi sie bisnes , ktory ratuje okolicę .
Udanego weekendu kochany :)
Mimo wszytsko życzę spokojnego weekendu, miłej atmosfery i mniej używek które niszczą mózg.
Literówki się czepiasz jak skończyły się argumenty? Taki macie poziom kolarze co tylko z góry pędzą? Jakbyś potrafił sam myśleć to byś się domyślił :)
Miłego dnia
A teraz na poważnie- BO z założenia jest przeznaczony na inwestycje dla społeczności miejskiej z jakiej pochodzi. Co mnie interesuje kto przyjeżdża, czy Czesi, czy Słowacy, mogą przyjechać nawet Mongołowie na swoich kucykach. Inwestycje z BO powinny służyć wszystkim mieszkańcom miasta a te całe ścieżki to projekt ogólnomiejski a służą nielicznej garstce mieszkańców i całej rzeszy najeźdźców. Pomijam fakt że inne inwestycje typu windą do nieba też się w ten kanon nie wpisują. Druga kwestia warta podniesienia to to co dają nam ścieżki rowerowe - ogólnie rzecz biorąc paraliż na dzielnicy, zakorkowane drogi, jeżdżący pod prąd rowerzyści, dzieci na rowerach wyjeżdzające z parkingów wprost pod koła aut, nikt nad tym nie panuje. No i dziki parking jaki sobie zrobiło kolesiostwo na błoniach. Z tego co obserwuje jeden zdezolowany Samuraj ma zezwolenie a reszta? Jakim prawem?
Pozdrawiam
Udanych zjazdów :)
Jeden argument obalony to szukacie kolejnego. A to nazwa nie taka, a to nie możecie znaleźć firmy w KRS, a to ktoś potrafi na tym zarobić, teraz znowu nie podoba się sama koncepcja BO "bo się ludzie zorganizowali", litości.
Kończę tę dyskusję bo zaraz znajdzie się znowu jakiś bezsensowny argument.
Powtórzę, ET to najlepsze w historii BB wykorzystanie BO. Nie powiem, że idealne, ale trzeba docenić to co się ma.
Pozdrowienia i patrzenia trochę bardziej optymistycznie na świat.
Jeżeli wszystko odbyło się legalnie, przetargi były przeprowadzone zgodnie z zasadami to naprawdę, nie można panu X nic zarzucić tylko podziękować, że coś takiego wykombinował.
I to my w głosowaniu zadecydowaliśmy o powstaniu tego wszystkiego więc jak coś to nasza wina jest ;)
O finansowaniu czyjegoś interesu mógłbyś powiedzieć gdyby Pan X miał na własność ścieżki i pobierał za nie opłaty.
Jakie pieniądze otrzymał ten człowiek/ludzie od Państwa? Państwo stworzyło warunki tak naprawdę dla każdego, każdy może założyć działalność i korzystać z Enduro Trails, nie rozumiesz tego? Pan x był tylko inicjatorem świetnego pomysłu...
To samo mógłbyś powiedzieć o firmie kurierskiej, która np. korzysta z nowo wybudowanej ekspresówki.
Chyba nie masz pojęcia jak te ścieżki wyglądają i jak się je buduje, to nie jest postawienie patyka i obwiązanie sznurkiem czy postawienie znaku.
Szlaki piesze też służą tylko wybranym, garstce narodu, autobusami też jeździ jakiś procent, autostradami też nie wszyscy jeżdżą bo nie mają samochodu i tak samo Enduro Tr też nie wszyscy zjeżdżają, tak jest ze wszystkim.
O zgrozo, ile obrotów mają schroniska na szlakach, hotele, organizatorzy wycieczek korzystający z darmowych szlaków i dróg ;)
No sprzedaż piwa bez wątpienia wzrosła, lodów też ;), nie widziałeś co się dzieje w weekendy przy Cygańskim?
Przyjeżdżają ludzie z całej Polski, tu nie chodzi o promocję ścieżek i picie piwa. Chodzi o promocję całego miasta, tak robi się na całym świecie, to są takie jakby "wabiki", które mając przykuć uwagę na całe miasto.
Tobie również zdrówka, aktywnego np. na ścieżkach ;) Do zobaczenia na szlaku
Nie mam ochoty otwierać tego czy owego i nie mam zamiaru wyciągać łap po czyjeś czyli prosić społeczeństwo aby finansowało mi mój interes. Mam zasady takie a nie inne.
Szlaki powstały ze ścieżek w lesie więc wystarczyło je tylko wytyczyć, drogi służą wszytskim obywatelom i OK że powstały z budżetu miasta. Trasy ET służą tylko wybranym i tyle w temacie.
Loog - jest głośno w calej Polsce i co dalej? Co zyskuje na tym miasto? Wzrosła sprzedaż piwa i lodów? Nie koloryzuj kolego :)
Zdrowia i więcej dobrych pomysłów życzę :)
Przecież na tym powinny polegać dobre inwestycje publiczne-buduje się coś, rozwija, tworzy warunki aby powstawały nowe podmioty gospodarcze i na tym zarabiały+żeby obywatele korzystali z tego za free. W dodatku ze ścieżek każdy może korzystać za darmo, jeżeli ma własny rower.
Pan X był pomysłowy i być może na tym zarabia jakieś pieniądze... no tak zgadza się, dobrze to wykombinował, miał pomysł, który ludzie podchwycili i sobie chwalą. Tylko, że gdyby nie ten jego pomysł to w BB dalej mielibyśmy wielkie NIC, a tak jest coś o czym głośno w całej Polsce.
Zwróć uwagę, że teraz nie tylko Pan X może prowadzić szkolenia, wypożyczalnie i inne akcje na Koziej - przykład-dni testowe Krossa, super atrakcja dla ludzi za free.
Uważam, że ścieżki rowerowe mimo wszystko są najlepszym w historii Bielska wykorzystaniem BO. I na pewno lepsze niż jakieś szkolenia typu posprzątaj po swoim psie, czy szybowiec dla wybranych.
Ciekawa jest taka sprawa: Pan X ma firmę Y zajmującą się budową tego i owego. Pan X zgłasza projekt do BO polegający na budowie tego i owego, I pan X wygrywa przetarg na wykonanie tej że inwestycji. za co inkasuję pieniążki. Po czym okazuje się że Pan X może na tej że inwestycji robić swoje inne usługi ponieważ jego firma zajmuje się tym czym się zajmuje. Czyste perpetum mobile :) A pan X powinien podziękować ludzikom z BB ktorzy oddali swoje głosy na ten że przybytek. Tak wygląda BO :)
Magia słów robi robotę a firma nazywa się inaczej.
Natomiast to, że nie można znaleźć danych o firmie w necie to nic nie znaczy. Myślisz, że ktoś szkoli, wypożycza rowery i buduje od lat ścieżki bez firmy i miasto daje mu za to pieniądze do kieszeni!? Jeżeli jest to dla Ciebie takie ważne to śmiało można zadać pytanie w urzędzie. Miasto musi wtedy przedstawić dokumenty.
Kolejna sprawa "jakim prawem obiekt powstały za miejskie czyli publiczne pieniądze nosi taką samą nazwę jak prywatna firma." - no właśnie nie nosi takiej nazwy, bo inaczej byście mogli tę firmę po tej nazwie znaleźć sieci. Enduro Trails to tylko nazwa kompleksu, a nie firmy. Wygląda na to, że nie jest ona zastrzeżona i dlatego jest wykorzystywana przez każdego.
Na koniec: "jakim prawem na tym obiekcie zarabiają niezłe pieniądze ludzie organizujący zawody" - zawody biegowe też odbywają się na publicznych szlakach, rajdy na publicznych drogach - w czym problem!?
Ludzie, naprawdę nie macie już innych problemów, i musicie się czepiać czegoś co dobrze funkcjonuje?
@tyle pytań- masz rację tych miejsc jest co niemiara, mówisz im że brak szykan Ale oni z tego sobie nic nie robią. Wskazuje miejsca i nic się nie dzieje. Ich obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa a mają to gdzieś. No tak ale za to kasy nie wyciąg na bo kasa była na budowę ścieżek i już się rozeszła A kwestia szykan i bezpieczeństwa. Może miasto coś rzuci w przyszłym roku to może zrobimy...
swoją drogą skoro takiej firmy nie ma to ciekawe jak wyglądają ich rozliczenia że skarbówka?
Szykan np koło Dębowca przy wylocie na Koński nie ma ponieważ przemkneli mi przed nosem dwaj rowerzyści bez zwolnienia :) Na czerwonym szlaku pieszym na Szyndilenię tez chyba nie ma. Jak piszesz na PRAWIE każdym więc nie na wszystkich. Czyli czkamy na wypadek?
Enduro trials - pod tym szyldem oragnizowane są szkolenia, zawody i funkcjonuje wypozyczalnia rowerów (Enduro Trails ul. Modra (na Błoniach) 43-300 Bielsko-Biała) jak informuje strona internetowa a Ty twierdzisz że nie ma takiej firmy? Więc jak to funkcjonuje? Trzecia sprawa - nie mówi mi proszę co mam robić pracuje ze swoje i na swoje i po cudze reki nie wyciagam:)
Czwarta sprawa - nie martw się o moją aktywność :)
Pozdrawiam mimo wszystko :)
@tyle głupich pytań- szykany są Ale nie szystkie ograniczają prędkośc rowerzysty na skrzyżowaniu że szlakami. Przykład dwie szykany na twisterze. Jedna na składzie nad Kozokiem druga na przecięciu drogi koło ostoi zwierzyny nad leśniczówka. Ostatnio o malo nie skasowalem tam autem rowerzysty bo ten nawet nie pomyślał żeby zwolnić przejeżdżając przez droge.
Kwestia robienia kasy też wątpliwa. No ale jak jeden z ET ma takie samo nazwisko jak były wice z BB to co się dziwić że wszystko przejdzie
Druga sprawa: Nie ma firmy która nazywa się Enduro Trails. Najpierw sprawdź zanim napiszesz durnoty.
Trzecia sprawa: Każdy na obiekcie miejskim, jeżeli otrzyma zgodę, może zorganizować zawody. Ludzie organizujący zawody zarabiają na tym tak samo jak ludzie organizujący zawody biegowe w górach, imprezy na stadionach, parkach itp. Rusz du... zorganizuj coś i też zarabiaj zamiast hejtować.
Czwarta sprawa: GOPR jest służbą Państwową i nikt prywatnie nie musi a nawet nie może płacić za dyżury. Ludzie ( nie mowa o tobie ) zaczynają aktywnie spędzać wolny czas i trzeba do tego dostosować pomoc w górach na tyle na ile jest to możliwe.
Nie pozdrawiam

Klauzula informacyjna ›