Bielscy urzędnicy podpisali umowę w sprawie zwalczania barszczu Sosnowskiego. Na szczęście, na terenie miasta znajduje się tylko jedno miejsce, gdzie rośnie ta bardzo niebezpieczna roślina. To kilka działek położonych w rejonie ul. Karbowej.

Na terenie miasta jest obecnie jedno miejsce, gdzie zwalczany jest barszcz Sosnowskiego. To działki o łącznej powierzchni ponad 2,8 tys. m. kw. przy ul. Karbowej. Firma, z którą podpisano umowę ma kosić niebezpieczne rośliny przynajmniej raz w miesiącu w okresie od maja do października. Młode okazy barszczu będą ścinane i rozdrabniane, a większe rośliny wykopywane wraz z korzeniami co najmniej 10 cm poniżej powierzchni gleby.

Zabieg jest wykonywany w tym miejscu od trzech lat. - W roku bieżącym widać zmniejszenie liczby młodych roślin. W przypadku barszczu Sosnowskiego, jeśli zapobiega się jego rozkwitowi i rozsiewowi nasion, to samoczynnie znika on z danego siedliska po kilku latach - zapewniają przedstawiciele wydziału gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

bak