Urząd poszuka pieniędzy na akcję przeciw kleszczom
W tym roku w budżecie miasta nie zabezpieczono środków na wykonanie oprysków przeciwko kleszczom, ale niewykluczone, że takie działania wkrótce zostaną podjęte. Zdaniem sanepidu, opryski w istotny sposób redukują zapadalność na tzw. choroby odkleszczowe.
Na majowej sesji Rady Miejskiej z apelem o wykonanie oprysków przeciwko kleszczom i komarom na terenach rekreacyjnych w mieście zwrócił się do władz Bielska-Białej radny Marcin Lisiński. Jego zdaniem, w ostatnich latach rośnie liczba osób zarażonych boreliozą, a do wielu liczby zakażeń dochodzi w parkach i na placach zabaw. Dzięki opryskowi możliwe będzie zmniejszenie zagrożenia.
Do interpelacji radnego odniósł się teraz pisemnie sekretarz miasta Grzegorz Tomaszczyk. Urzędnik przedstawił opinię bielskiego sanepidu, według której zabiegami dezynsekcji można objąć tereny, gdzie mieszkańcy najczęściej narażeni są na pokąsanie przez kleszcze i komary. - Zalecane jest przeprowadzanie cyklicznych zabiegów dezynsekcyjnych w miejscach szczególnego narażenia w przestrzeni miejskiej (…) przez profesjonalną firmę z zachowaniem środków ostrożności - czytamy.
Sekretarz przyznaje, że w tegorocznym budżecie miasta nie zaplanowano wydatków na przeprowadzenie takiej akcji. Jednak wobec stanowiska bielskiego sanepidu urzędnicy przeanalizują miejsca, gdzie można zastosować preparaty zwalczające larwy komarów oraz rozważą możliwość realizacji oprysków terenów miejskich.
bak
Oceń artykuł:
13 1Komentarze 31
PS. Masakra, impreza cykliczna od wielu lat a ten nic nie wie i objechać nie potrafi. Tubylec, ale skąd?
I nie pisz że trzeba było się wcześniej dowiadywać, bo nie mam takiego obowiązku....
Banda nierobów !!!!!!
Ja bym się bał tam wyjść z dzieckiem, lub psem i wrócić do mieszkania.
Mamy świetnych urzędników i Radę Miasta, nie znają się na podstawowych rzeczach, jak estetyka i czystość
Dobrze zapamiętajcie nazwiska, na kogo nie głosować.

Klauzula informacyjna ›