Brawurowa Singielka 2. Udana tragikomedia z Anną Guzik
Bohaterka znana bielskiej widowni z monodramu Anny Guzik musi zmierzyć się z trudną rolą Matki Polki. Do repertuaru Teatru Polskiego w Bielsku-Białej weszła nowa sztuka pt. "Singielka 2, czyli Matka Polka". Ta tragikomedia, to lektura obowiązkowa dla wszystkich świeżo upieczonych, ale też doświadczonych rodziców. Dla każdego, kto lubi się dobrze bawić.
Od 2012 roku monodram Anny Guzik pt. „Singielka” był grany 130 razy przy pełnej widowni. Minęło kilka lat i zaszły wielkie zmiany. Tytułowa bohaterka, Alicja już nie jest samotna, bo ma męża oraz maleńkie bliźniaczki i bywa tym towarzystwem zmęczona. Nadal jednak zdarza jej się zaśpiewać: - Życie czasem bywa OK. Właściwie chciałoby się dopisać „i żyli długo i szczęśliwie“, ale artystce zawsze przecież w końcu zacznie doskwierać głód sceny i możliwości spełniania swoich marzeń. Zwłaszcza, kiedy tkwi w kołowrocie codziennych małych zdarzeń, gdzieś między pieluchami i przecieranymi zupkami.
Jak wiązka trotylu
- W obu sztukach są zawarte moje wypowiedzi i życiowe doświadczenia, ale zaznaczam, że to nie jestem ja. Ja kreuję tę postać, opowiadam pewną historię, którą stworzyliśmy na potrzeby spektaklu. Jest dwoje ludzi, którzy się kochają i rozumieją, którzy się wybrali, odnaleźli i nagle „bach”, pojawiają się bliźniaki niczym ładunek wybuchowy między nimi - wprowadza odtwórczyni roli Alicji, Anna Guzik.
„Ktoś kiedyś powiedział, że urodzić dziecko to jak wrzucić granat między dwoje kochających się ludzi. A bliźniaki - to co? Wiązka trotylu czy mina przeciwczołgowa? A może panzerfaust? Mądrala!“ - pyta Alicja, która bardzo chciałaby wrócić do swojego dawnego świata. Konfrontacja Pani Piosenkarki z Matką Polką wydaje się więc nieunikniona. Na domiar złego pieluchy, ząbkowanie i kolki, a co za tym idzie nieprzespane noce i brak czasu dla siebie procentują trudnościami w związku.
- Pokazuję męską stronę tego związku. Staram się przedstawić rolę ojca, w której wykorzystuję własne doświadczenia, bo mam półroczną córeczkę. Faktycznie, romantyczny Roman jako ojciec bliźniaków jest przytłoczony tacierzyństwem - tłumaczy aktor Wojciech Michalak.
Blaski i cienie rodzicielstwa
Kiedy Alicja nie może spać, układa sobie plany na przyszłość córeczek: siostrzane firmy, ich zawrotną karierę i niezwykłe życie. Komizm sztuki skupia się na tym, że bohaterce nic nie pozwala ani na chwilę zapomnieć o macierzyństwie. Pobiera ,,500+”,słucha radia dla matek, jej mama przypomina, że jest już babcią, a dzieci wolą zasypiać przy tradycyjnych kołysankach zamiast przy estradowych przebojach z poprzedniej części sztuki. Całość dopełnia patetyczna piosenka wykonywana w różnych stylach muzycznych pt. „Matko, kocham Cię, jak Ojczyznę”.
- Kiedy tylko pojawił się pomysł kontynuacji tego spektaklu, wiedziałem, że mam wolną rękę, ale wysyłałem Ani każdą scenę, żeby ją zaakceptowała. Razem pracowaliśmy nad tekstem. To duża przyjemność dla autora tekstu sztuki, kiedy może sobie wyobrazić radość odbiorcy. Nie jest to jedynie opowieść o Matce Polce czy artystce, która chce wrócić na scenę, ale zlepek różnych historii i postaci - mówi reżyser sztuki Jacek Bończyk.
,,Singielka 2, czyli Matka Polka” to sztuka, która jest prawdziwa i szczera. Bezlitośnie ukazuje cienie i blaski rodzicielstwa. Jest to możliwe dzięki znakomitemu duetowi aktorskiemu Anny Guzik i Wojciecha Michalaka (miejmy nadzieję, że oboje częściej będą występować na bielskiej scenie), lecz także umiejętnej, subtelnej reżyserii Jacka Bończyka. Ta tragikomedia, to lektura obowiązkowa dla wszystkich świeżo upieczonych, ale też doświadczonych rodziców, dla każdego, kto lubi się dobrze bawić.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Foto: Joanna Gałuszka
Oceń artykuł:
8 0
Autor: Agnieszka Pollak-Olszowska
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl


Klauzula informacyjna ›