W Starym Bielsku mogą wkrótce powstać trzy budynki wielorodzinne z garażem podziemnym. Mieszkańcy okolicznych domów skarżą się, że w dzielnicy z dominującą zabudową jednorodzinną taka inwestycja deweloperska nie powinna mieć miejsca. W odpowiedzi urzędnicy deklarują, że plany inwestora spełniają warunki tzw. dobrego sąsiedztwa.

Plany dewelopera polegające na budowie ponad 30 lokali mieszkalnych z garażem podziemnym w Starym Bielsku nie podobają się mieszkańcom domów przy ul. Polarnej i równoległej do niej ślepej ulicy z wyjazdem na Nad Potokiem. Dlatego za pośrednictwem radnego Dariusza Michasiów zwrócili się z prośbą o interwencją do władz miasta.

Zacienią okoliczne domy?

Działka położona jest na terenie nachylonym. Dlatego mieszkańcy obawiają się, iż budowa parkingu podziemnego w bezpośrednim sąsiedztwie ich posesji, w rejonie, który do tej pory nie miał przeprowadzonej analizy geologicznej może doprowadzić do katastrofy budowlanej istniejących budynków. W szczególności należy zwrócić uwagę na dom z 1901 objęty nadzorem konserwatorskim, który „w sposób najbardziej dotkliwy odczuje skutki planowanej tuż za płotem ogromnej inwestycji”.

O swoich obawach mieszkańcy dwukrotnie pisali do Ratusza. - Nie można się nie zgodzić z mieszkańcami, że w dzielnicy domków jednorodzinnych taka planowana gęsta zabudowa deweloperska nie powinna w ogóle mieć miejsca. Tym bardziej, że w projekcie deweloper planuje budowę budynków trzykondygnacyjnych, które całkowicie zacienią okoliczne domy - przekonuje radny Michasiów. - Mieszkańcy nie protestują przeciwko inwestycji, ale jej skali - dodaje.

Na interpelację radnego odpowiedział zastępca prezydenta miast Przemysław Kamiński. Urzędnik przypomniał, że zgodnie z przepisami, warunkiem wydania pozytywnej decyzji o warunkach zabudowy jest spełnienie tzw. warunku dobrego sąsiedztwa. - W sąsiedztwie wnioskowanego terenu znajdują się trzy działki z zabudową wielorodzinną i mimo, iż są to trzy z 45 analizowanych działek, to w świetle przepisów nie ma podstaw do odmowy funkcji wielorodzinnej dla terenu - pisze wiceprezydent.

Badania ruchu mas ziemnych

Urzędnik poinformował, że początkowo inwestor zakładał budowę jednego budynku o powierzchni 1050 m kw. o czterech kondygnacjach. Następnie zmienił wniosek na dwa obiekty o łącznej powierzchni 750 m kw. po trzy kondygnacje każdy (magistrat nakazał ograniczenie powierzchni zabudowy każdego z budynków do 350 m kw.). Później inwestor po raz kolejny zmienił wniosek i teraz planuje budowę trzech budynków o łącznej powierzchni 696 m kw. z garażem podziemnym.

Akceptacji urzędników nie zyskały również początkowe plany związane z obsługą komunikacyjną osiedla. Dlatego powstała koncepcja bezpośredniego zjazdu z ul. Nad Potokiem z zastrzeżeniem lokalizacji wyjazdu poza skrzyżowaniem z ul. Polarną. Wiceprezydent Kamiński zapewnił, że inwestor zostanie zobligowany do wykonania analizy zacienienia i przesłaniania budynków oraz przeprowadzenia badań podłoża z uwzględnieniem zagrożeń ruchami mas ziemnych ze względu na znaczny spadek terenu.

Bartłomiej Kawalec