Miasto zarasta chwastami. Zapuszczone parki i skwery
Zaniedbany jest nie tylko Park Włókniarzy, ale również inne miejskie skwery i deptaki. Trawa nie jest koszona w całym Bielsku-Białej, bo w Ratuszu jeszcze nie podpisano umów z firmami, które mają pielęgnować zieleń miejską. Podobno wszystkiemu winne są zbyt wysokie ceny podyktowane przez firmy. Zapuszczone trawniki psujące estetykę terenów należących do miasta zostaną uporządkowane dopiero na początku czerwca.
Zachwaszczony i porośnięty wysoką trawą - tak wygląda teraz Park Włókniarzy, o czym pisaliśmy kilka dni temu TUTAJ. Okazuje się, że problem jest szerszy i dotyczy wszystkich miejskich skwerów i deptaków. Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej w ślad za naszym artykułem o przyczynę bałaganu pytał radny Maurycy Rodak.
Zielona wizytówka miasta
Zdaniem radnego PiS, stan i wysokość traw sugerują, że mogły nie być koszone ani razu od początku roku. - Wystarczy spacer po centrum miasta, aby stwierdzić, że problem nie dotyczy tylko Parku Włókniarzy. Trawy nie są wykoszone m.in. w ogrodzie jordanowskim przy ul. Broniewskiego oraz wzdłuż innych deptaków i miejsc spacerowych w rejonie centrum - wymienia Rodak.
Zaniedbane są także trawniki wzdłuż parkingów i ulic. - W niektórych miejscach wysoka trawa utrudnia kierowcom widoczność przy dojazdach do skrzyżowań oraz przejść dla pieszych. Stan zieleni miejskiej to jedna z wizytówek każdego miasta. Tymczasem w Bielsku-Białej zapuszczone trawniki psują estetykę i burzą wizualny ład miasta - przekonuje w swojej interpelacji radny PiS.
Trzeba więcej pieniędzy
Sprawdziliśmy, dlaczego zieleńce, parki i skwery w mieście nie są właściwie pielęgnowane? Okazuje się, że jak dotąd Ratusz nie podpisał umów z firmami, które byłyby odpowiedzialne za koszenia trawy, chociaż otwarcie ofert w przetargu na te usługi nastąpiło blisko miesiąc temu - 24 kwietnia. Magistrat podzielił zadanie na osiem części i zamierzał przeznaczyć na jego realizację 760 tys. zł. Szybko jednak okazało się, że całkowity koszt usługi przekroczy kwotę 970 tys. zł i aby skwery wyglądały schludnie - potrzeba dodatkowych pieniędzy.
Dlatego 25 kwietnia urzędnicy wystąpili do prezydenta Bielska-Białej z prośbą o przyznanie dodatkowych środków. Na początku maja zgodę wyraził prezydent Jacek Krywult, ale… umowy nadal nie można było podpisać. Zmiany musiały być jeszcze zatwierdzone stosowną uchwałą Rady Miejskiej, a to nastąpiło dopiero wczoraj.
- W związku z obowiązującymi procedurami umowa na zadanie najwcześniej podpisana zostanie 29 maja. Po tym czasie wykonawca podejmie prace takie, jak m.in. koszenie traw - zapewniono nas w wydziale gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego. Urzędnicy dodają, że w ub. roku podobne umowy również podpisano z końcem maja, a dwa lata temu pod koniec kwietnia.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
18 8
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 56
Szanowna Redakcja, może napisze jak wygląda realizacja projektów przez Wydział Gospodarki Miejskiej z zeszłego roku?
Mam nadzieję, że odpowiednie służby sanitarne czuwają
Osiągnięcia:
- likwidacja Kolegium Nauczycielskiego;
- likwidacja filii Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach;
- przeniesienie festiwalu lat 90-tych do Katowic;
- nieudolność rowerów miejskich w tym roku;
- brak innych imprez niż mecze na stadionie ( jedyne co było to Polska-Anglia)
- zrobienie z Podbeskidzia przez decyzje zarządzających a więc miasta z klubu liczącego się w skali kraju pośmiewiska piłkarskiej Polski;
- obecne brak koszenia traw w maju (!)
- brak strefy kibica podczas Mundialu ( a nadaje się na to teren koncertów pod Dębowcem)
- hala pod Dębowcem również niewykorzystana
Szkoda, bo Bielsko-Biała to piękne miasto o olbrzymich możliwościach i potencjale. Położenie Parku Włokniarzy przy rzecze daje ogromne możliwości. Fajnie by tam było wzorem innych miast rozłożyć koc i odpocząć w takim parku. Chciałbym, żeby komunikacja w mieście działała sprawnie, żeby rozkłady były ustalane z głową, a nie tak jak teraz że przyjeżdza 5 autobusów naraz w jednym kierunku, a potem 10-15 minut przerwy. Można by było nawiązać też współpracę z sąsiednimi gminami jeśli chodzi o komunikację, ścieżki rowerowe ( myślę że fajną opcją byłaby ścieżka rowerowa Bielsko-Biała - Szczyrk , która jest "dziurawa" - brakuje odcinków w Bystrej i Buczkowicach), w Bielsku-Białej powinno być więcej ścieżek rowerowych , ale pomyślanych z głową - a nie tak jak teraz że znikąd do nikąd. Fajnie by było gdyby 90 Festiwal wrócił do Bielska-Białej, dałoby to ogromny napływ turystów. Uczelni już się raczej nie uda przywrócić ( filii UE i Kolegium) a szkoda., wiele osób na pewno chętniej studiowałoby tu niż w Katowicach. Chciałbym , żeby drużyny sportowe, Podbeskidzie, BBTS nie były powodem do wstydu tak jak teraz a żeby można było w weekend wyskoczyć na mecz. i wreszcie miasto ma ogromny potencjał - góry. Nie powielajmy słów prezydenta "Nigdy nie będziemy Szczyrkiem czy Wisłą". Właśnie należy zrobić wszystko , aby turyści obok Szczyrku czy Wisły wybierali również Bielsko-Białą jako miejsce wypoczynku.

Klauzula informacyjna ›