W Bielsku-Białej był wczoraj minister Piotr Wożny, pełnomocnik premiera do spraw smogu, który rozmawiał z przedstawicielami Ratusza m.in. na temat rządowych programów „Czyste Powietrze” i „Stop Smog”. Województwo śląskie ma otrzymać okrągły miliard złotych na redukcję zanieczyszczeń atmosfery. Część z tych pieniędzy powinna trafić do naszego miasta. - Ile ich będzie, jeszcze nie wiadomo. Prowadzimy dopiero rozpoznanie - stwierdził minister.

Bielsko-Biała figuruje na niechlubnej liście 33 europejskich miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. - To jedna z ośmiu śląskich miejscowości liczących ponad 100 tys. mieszkańców, której władze mogą ubiegać się o fundusze. Zastanawiamy się, w jaki sposób rząd może pomóc. Pytamy bardzo konkretnie, jakie działania zostały już zrealizowane przez gminę, jakie są potrzeby, co jest do zrobienia, które problemy należy rozwiązać w pierwszej kolejności. Mam w ciągu kilku najbliższych dni otrzymać zestaw szczegółowych informacji na temat sytuacji w Bielsku-Białej. Gdy je już dostanę, zaczniemy wraz z samorządowcami zastanawiać się, co dalej, jak obniżyć tzw. niską emisję - mówił Piotr Woźny podczas konferencji prasowej w bielskim biurze poselskim Grzegorza Pudy, który zaprosił ministra do Bielska-Białej.

Wreszcie dowiemy się, co kupujemy

- Ani rząd, ani samorząd samodzielnie problemu zanieczyszczeń nie rozwiążą. Władze centralne ustanawiają standardy jakościowe, normy i przepisy obowiązujące na teranie całej Polski. Rząd może zmobilizować i rozdysponować duże środki, ale z poziomu biurka w Warszawie nie wszystko widać. I dlatego tu przyjechałem - usłyszeliśmy.

Minister zapewnił, że do końca roku wejdą w życie przepisy normujące jakość paliw i zadeklarował: - Jesteśmy po pierwszym czytaniu projektu ustawy w Sejmie. Spalanie w piecach mułów i flotokoncentratów zostanie bezwzględnie zabronione. Przepisy obligować będą handlowców do wydawania każdemu klientowi świadectwa jakości sprzedawanego paliwa. Wreszcie dowiemy się, co kupujemy.

- Zależy nam też szczególnie na przyspieszeniu termomodernizacji komunalnych domów wielorodzinnych oraz wymianie działających w nich „kopciuchów” na piece nowoczesne, spełniające obecne normy. Wiemy, że dotychczas na te cele pieniędzy brakowało. Teraz ma się to zmienić, również w stolicy Podbeskidzia - powiedział Piotr Woźny. I dodał: - Jestem gotów do daleko idącej współpracy w tej dziedzinie, władze Bielska-Białej również.

Czy Ratusz interesuje się smogiem?

O tę współpracę nasz portal zapytał ministra w trakcie krótkiej rozmowy po zakończeniu konferencji. Prezydent Jacek Krywult na sesjach Rady Miejskiej bagatelizował problem smogu w mieście. Mówił, że jego główne źródła znajdują się poza Bielskiem-Białą. Interesowało nas więc, czy Ratusz jest tym tematem rzeczywiście zainteresowany.

Minister podkreślił, że jest to jego pierwsza wizyta i jednoznacznej odpowiedzi nie udzielił. Samorządowcy zwrócili jego uwagę na trudności w pozyskiwaniu środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który prowadzi tzw. „Działanie 1.7”. Program ten ma doprowadzić do kompleksowej likwidacji niskiej emisji na terenie województwa śląskiego. - Na smog z Żywca czy Pszczyny się nie żalili. Z oceną naszej współpracy muszę poczekać. Dokonam jej przy okazji następnego pobytu na Podbeskidziu - zapowiedział Piotr Woźny. Ma to nastąpić za ok. dwa miesiące.

Marek Żuliński