Czy Polacy pracują za długo? Chcą skrócenia czasu pracy
Działacze bielskich struktur Partii Razem rozpoczynają zbiórkę podpisów pod projektem ustawy skracającej czas pracy do 35 godzin tygodniowo. Dziś o godz. 13.00 będzie można ich spotkać na moście na ul. 11 Listopada.
- Wychodząc naprzeciw palącej potrzebie społecznej - ulżeniu przepracowanym i przemęczonym pracownicom i pracownikom w Polsce - ustawa ma na celu zmniejszenie ogólnego wymiaru czasu pracy z 40 do 35 godzin w tygodniu - czytamy w projekcie ustawy opracowanym przez komitet "Pracujmy krócej". Aby projekt był procedowany przez Sejm, komitet musi zebrać 100 tys. podpisów.
Według badań OECD z 2015 roku, pod względem liczby przepracowanych godzin (1963 godziny rocznie) zajmujemy drugie miejsce w całej Unii Europejskiej, a piąte na świecie. Raport Ipsos Global wskazuje Polskę jako jedenasty najbardziej zapracowany kraj świata. W tych samych badaniach za rok 2016 liczba przepracowanych godzin rocznie spadła do 1928, co wciąż daje Polsce drugie miejsce za Grecją.
- Ośmiogodzinny dzień pracy został wywalczony przez pracowników sto lat temu. Czasy się zmieniają, technologia idzie do przodu, nie ma powodu, żebyśmy pracowali tyle co wtedy, gdy nie było nawet pralek, a po ulicach jeździły dorożki. Krótszy tydzień pracy to nie tylko więcej czasu dla siebie, rodziny i przyjaciół, lecz większa wydajność pracowników i pracownic - argumentują działacze Partii Razem (projekt ustawy znajdziesz TUTAJ).
bb
Oceń artykuł:
75 20Komentarze 21
Dziś uważam, że praca jest jasną umową: pracodawca kupuje od pracownika 8h jego czasu. I kropka. Chce dokupić więcej, to niech płaci, ale ekstra usługa powinna kosztować więcej.
Jasne; zdarzają się sytuacje, gdy rzeczywiście trzeba popracować dłużej. Czasami coś wypadnie, innym razem rynek przydusi i nie ma zmiłuj. Ale to nie może być codzienność. I działa tylko wtedy, gdy pracownik i pracodawca sobie ufają. A z tym zaufaniem do polskich pracodawców to jest raczej kiepsko i, nie ma co kryć: przeważnie sobie zasłużyli januszowaniem.
Umowa jest jasna: płacisz w sklepie za jeden młotek, to dostajesz jeden młotek. Płacisz za 8h, to dostajesz 8h. Co więcej: to wystarczy. Z moich obserwacji wynika, że w wielu miejscach pracy i na wielu stanowiskach jakieś 20% czasu pracownika jest marnowane bałaganem generowanym przez pracodawców i zarządzających. A marnują, ponieważ się z nim nie liczą. Przywykli do tego, że kupują ten czas tanio i w dowolnej ilości, więc go nie szanują.
do fabryki niech ida pracować i produkowac dla kraju
Normalny czlowiek patrzy ile bedzie mial w swoim portfelu po 7h i tyle. Ja popieram

Klauzula informacyjna ›