Na Błoniach będą darmowe testy rowerów. Wybierz sobie model!
W najbliższy czwartek w okolicy Hotelu na Błoniach w Bielsku-Białej odbędą się bezpłatne testy różnych modeli rowerów KROSS, nawet kosztujących prawie 24 tys. zł. Na takim ściga się dwukrotna wicemistrzyni olimpijska Maja Włoszczowska. Do dyspozycji będzie ponad 50 rowerów.
Mieszkańcy Bielska-Białej dostaną szansę, by wypróbować rowery górskie, w tym elektryczne - nawet te najlepsze i najdroższe na rynku. - W czasie imprezy w systemie turowym zostaną zorganizowane co najmniej trzy przejazdy. Na miejscu sztab mechaników i innych pracowników odpowie na wszelkie pytania. Będzie też przygotowywał testowe dwa kółka, by wszystko działało jak należy. Warunkiem koniecznym jest posiadanie własnego kasku - wyjaśnia Paweł Buczko z firmy KROSS.
KROSS Test Tour zostanie zorganizowany 3 maja w godz. 9.30-15.30 w pobliżu Hotelu na Błoniach przy ul. Pocztowej 39. Bielszczanie otrzymają możliwość sprawdzenia ponad 50 rowerów z segmentów: MTB XC, enduro, trail i MTB w wersji elektrycznej. Znajdzie się wśród nich np. topowy model Level Team Edition w cenie prawie 24 tys. zł, na którym ścigają się Maja Włoszczowska i mistrzyni świata w kolarstwie górskim Jolanda Neff.
Każda osoba może w ciągu testowego dnia wypożyczyć maksymalnie trzy rowery, co oznacza praktycznie całodniową rodzinną weekendową rozrywkę. Aby wziąć udział w teście, należy zarezerwować konkretny rower na stronie www.kross.pl/pl/test_tour. Decyduje kolejność zgłoszeń. Testować sprzęt mogą zarówno dorośli, jak i dzieci (z opiekunami).
bb
Oceń artykuł:
10 3Komentarze 6
Niech sie ten Kross puknie w kross.
Za taka kwote mozna kupic porzadnie wyposazonego e-bikea i zasuwac pod gore na kolach z usmiechem zamuast wypluwac pkuca a kiedy sie padnie to pchac.
Poza tym Kross sprzedawal rowery enduro full suspention gdzie nagminnie pekal lacznik amortyzatora z wahaczem warto wiedziec jezeli zamierzamy cos takiego kupic....
-i tym argumentujesz, że Kross ma się "puknąć" :) Nikogo nie obchodzą takie argumenty, każdy ma swoje priorytety i portfel.
Po pierwsze: sam sobie odpowiedziałeś - magiczne słowo "Marketing" - każdy szanujący się producent ma w swojej ofercie topowe zawodnicze modele, żeby pokazać jak zaawansowany sprzęt potrafi tworzyć. A także udostępnia je właśnie w takich eventach - dla reklamy. Teoretycznie nawet zawyżenie ceny może podziałać na plus - "patrzcie jakie mamy drogie-zaawansowane rowery"
Po 2: Nie tylko sponsorowani zawodnicy kupują taki sprzęt. Na niektórych takie kwoty nie robią wrażenia. Nigdy nie widziałeś panów z brzuszkiem jeżdżących na Cannodale'lach na minimum kilkanaście k złotych?
3: hmm, to dlaczego w zawodach jeździ się na maszynach takich jak Kross TE, a nie na zwykłych fullach jak twój - bo ten sprzęt jest w XC szybszy.
Nie potrafisz rozdzielić dyscyplin, mieszasz i porównujesz zawodowy XC z ebike i teraz jeszcze z all mountain, które zapewne uprawiasz - przecież to bez sensu. Najwyższy Soil też kosztuje kilkanaście tysięcy-też powiesz, że to głupota?
To ty pisałeś, że lepiej się nie męczyć i kupić ebike więc skojarzenie z leniem samo się nasuwa ;)
To tak półżartem, ebike to ciekawa alternatywa, zresztą sam będę jednego testował pojutrze, z uśmiechem na ustach wyprzedzając wypluwających sobie płuca :D
No i zgadzam się, wiatr we włosach na Klimczoku jest super :)
Ja nie jestem zawodnikiem ale tez nir jestem leniem jezdze na zwyklym rowerze full suspension i wypluwam pluca podjezdzajac na Klimczok po to aby povzuc wiatr we wlosach przy zjezdzie. Powiem wiecej moj rower kilkukrotnie tanszy znacznie lepiej sobie poradzi ptzy zjexdxie niz to cudo za 24 tys.
Nie robie tego dla medalu tylko z zamilowania. Niestety ale gdybym mogl wydac 24 tys na rower to na pewno nie kupilbym roweru dla zawodnika bo moje priorytety sa inne.
Poza tym E'bike mtb nie jest dla leni kazdy kto tak twierdzi jest ignorantem.
Za to majac e-bike moglbym szybciej wyjechac na szczyt i pokonac dluzsza trase w tym samym czasie poza tym moglbym dojezdzac do pracy w stanie nieprzepoconym a o to na zwyklym rowerze trudno w Bielsku bo wszedzie mamy gorki.

Klauzula informacyjna ›