Nietrzeźwy 42-letni mężczyzna wszedł na dziesiąte piętro bloku i zagroził, że skoczy. Życie uratowali mu policjanci, którzy podjęli negocjacje z desperatem. Niedoszły samobójca został otoczony opieką lekarską. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek tuż przed godz. 19.00. Mężczyzna wszedł na dziesiąte piętro bloku przy ul. Dolnej w Czechowicach-Dziedzicach i krzyczał, że popełni samobójstwo. Upadek z wysokości kilkudziesięciu metrów na betonowe podłoże realnie zagrażał jego życiu.

Pierwsi na miejscu pojawili się miejscowi policjanci oraz z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej. Wezwano straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Po trwającej kilkanaście minut rozmowie z mężczyzną policjanci zdołali go przekonać, żeby przeszedł w bezpieczne miejsce. Szybko go obezwładniono i przekazano w ręce lekarzy.

Badanie stanu trzeźwości 42-latka dało wynik ponad 2 promili alkoholu. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

bb