Bogaci bielszczanie lubią porsche oraz jaguary. Samochodów tych dwóch marek jest sporo zarejestrowanych w Bielsku-Białej. Sprawdziliśmy, jakie inne pojazdy uchodzące na rynku motoryzacyjnym za luksusowe możemy spotkać na bielskich drogach. Np. okazuje się, że w naszym mieście zarejestrowane jest jedno ferrari scuderia f430 wyprodukowane w 2009 roku.

Jak już informowaliśmy, w Bielsku-Białej w szybkim tempie przybywa pojazdów mechanicznych (zob. artykuł Lawinowo przybywa aut. Najczęściej kupujemy kopcące diesle). Pod koniec 2017 roku bielszczanie posiadali ponad 111 tys. samochodów osobowych. Sprawdziliśmy, ile z nich zaliczyć można do segmentu luksusowych lub sportowych. Okazuje się, że prawdziwych perełek nie brakuje.

Bogaci lubią jaguary i porsche

Jak wynika z danych, do których dotarł nasz portal, w Bielsku-Białej wśród aut luksusowych i sportowych dominują jaguary i porsche. Na bielskich drogach porusza się obecnie ok. 290 sztuk różnych modeli tych dwóch marek. Dominują „911” oraz najpopularniejsze panamery. Jakie inne sportowe auta z klasy wyższej jeżdżą na bielskich blachach? Mamy trzynaście egzemplarzy maserati i cztery aston martiny.

Wśród innych luksusowych pojazdów pojawiają się lincolny (12 sztuk), słynne amerykańskie cadillaki (12 sztuk, w tym pięć pojazdów zarejestrowanych jako zabytki) oraz trzy elektryczne tesle. Jest też pięć bentley’ów oraz tyle samo rolls-royce’ów (dwa z nich to pojazdy zabytkowe). W naszym mieście jest zarejestrowany jeden mercedes-maybach (marka należy do niemieckiego koncernu Daimler-AG), którego 6,5-metrowa wersja s600 pullman kosztuje w warszawskim salonie ok. 2,5 mln zł.

Najlepszy seryjny wóz świata

Jest również jeden rodzynek z włoskiej stajni Ferrari. To wyprodukowany w 2009 roku model scuderia f430, który kilka lat temu został sprowadzony do Bielska-Białej z Włoch. Sportowy samochód posiada 8-cylindrowy, 40-zaworowy silnik o pojemności 4308 cm3 oraz mocy 510 KM. Przyśpiesza do „setki” w ok. 3,6 sekundy, a w warunkach miejskich spala ponad 30 litrów na 100 km.

Luksus na czterech kółkach opcjonalnie może być wyposażony w łopatkową skrzynię biegów, ale już każdy model posiada wysokiej klasy ceramiczne hamulce oraz 250-litrowy bagażnik pod przednią maską. Koszt wymiany sprzęgła to wydatek nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Mimo to ceniony ekspert Jeremy Clarkson z programu Top Gear nazwał f430 „najlepszym seryjnie wozem świata”.

Szacuje się, że we włoskiej fabryce Ferrari powstało tylko około 2 tys. egzemplarzy pojazdu w wersji scuderia, tj. takiej, jaka zarejestrowana jest w Bielsku-Białej. Wartość rynkowa kilkuletniego samochodu to wydatek nawet 500 tys. zł, czyli równowartość… średniej wielkości domu.

Bartłomiej Kawalec

Foto: Rudolf Stricker