Zatrzymanie seryjnego podpalacza. Podpalał ze złości?
W tym tygodniu w Bielsku-Białej spłonęły dwie piwnice, a następnie uliczny kiosk. Policja podejrzewała, że do pożarów doszło wskutek podpalenia. Wczoraj zatrzymano młodego mężczyznę, który prawdopodobnie podpalał ze złości na swoją dziewczynę.
W miniony poniedziałek tuż przed północą w bloku przy ul. Boryczki spłonęły dwie piwnice (zob. TUTAJ). Spaliły się składowane tam opony samochodowe oraz instalacja elektryczna. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano 20 mieszkańców. Strażacy szybko ugasili pożar i zapobiegli rozprzestrzenianiu się ognia na pozostałe pomieszczenia. Wczoraj w nocy sprawca podpalił kiosk przy ul. Cieszyńskiej (zob. TUTAJ). Spłonęło wyposażenie i towar, a właścicielka wyceniła straty na blisko 2 tys. zł.
Śledczy podejrzewali, że pożary to efekt świadomych podpaleń. Dokładnie przyglądali się całej sprawie. Przeprowadzona została szczegółowa ekspertyza i dokładne oględziny miejsc, w których doszło do pożarów. Rozpoczęto również obserwację tego rejonu. W miejsca, gdzie doszło do pożarów skierowano dodatkowe patrole, zarówno umundurowane, jak i operacyjne. Śledczy ustalili, że związek z podpaleniami może mieć 24-letni bielszczanin. Wczoraj po południu podpalacz został zatrzymany przez policjantów z komisariatu III oraz kryminalnych z KMP w Bielsku-Białej.
Policjanci mają dowody na to, że ten sam mężczyzna na początku kwietnia włamał się dwukrotnie do kiosku wielobranżowego na osiedlu Kopernika. Szkody, które spowodował w wyniku włamań i podpaleń sięgają blisko 10 tys. zł. Dzisiaj zatrzymany usłyszy zarzuty. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.
bb
Foto: Policja
Oceń artykuł:
13 0Komentarze 3

Klauzula informacyjna ›