O sprawie poinformowali nas mieszkańcy zabytkowej kamienicy przy ul. Mickiewicza 3. Źródła historyczne podają, że to jeden z pierwszych secesyjnych budynków w Bielsku. Kamienica jest właśnie remontowana i to wzbudza zaniepokojenie mieszkańców, którzy twierdzą, że w trakcie prac zniszczono secesyjne ozdoby. Na dowód wysłali nam zdjęcia. - Nie ma mowy o żadnej dewastacji - podkreśla administrator nieruchomości.

- To jedna z najpiękniejszych kamienic w Bielsku. Jest wyjątkowa, bo ma cudowną fasadę od strony ulicy, ale jest także efektownie zdobiona od strony podwórza. Na razie zabrali się za tą ładniejszą część, od Mickiewicza - powiedziała portalowi pani Stefania, mieszkanka kamienicy, emerytowany historyk sztuki.

Nasza rozmówczyni jest zaskoczona zachowaniem ekipy remontowej. - Nikt nas nie uprzedzał, że będą się działy takie rzeczy. Przyjeżdża ekipa, zakłada rusztowanie, siatki ochronne i działają - mówi  zdenerwowana. Dodaje, że w sobotę zaalarmowała ją sąsiadka z kamienicy naprzeciwko. - Z hukiem spadały sztukaterie i detale architektoniczne. Będę w tej sprawie dzwoniła do Katowic, do wojewódzkiego konserwatora zabytków! - podkreśla mieszkanka kamienicy przy Mickiewicza 3.

Magdalena Dziedziak, administrator nieruchomości, a także pełnomocnik inwestora zapewnia, że nie ma mowy o żadnej dewastacji. Prace odbywają się pod okiem miejskiego konserwatora zabytków w Bielsku-Białej. Obiekt - jak dodaje pani Magdalena - nie jest wpisany do rejestru zabytków. Nasza redakcja otrzymała kopię pozwolenia na budowę, które wydał prezydent Bielska-Białej.

Administrator nieruchomości powiedziała portalowi, że „wykonawca remontu jest osobą kompetentną, która od początku miała na uwadze zachowanie detali sztukatorskich w nienaruszonym stanie”. - Czego się nie dało uratować, zostało odtworzone. Zostały odkryte dodatkowe zdobienia, które także są odtwarzane. Wymaga to wiele pracy i precyzji - tłumaczy. Chodzi o prążki na boniach (oryginalny architektoniczny element dekoracji - przyp. red.), które przez wiele lat były przykryte kolejnymi warstwami tynków.

- Po skuciu tych luźnych tynków, które i tak by odpadły, ponieważ były już odparzone, ukazały  się delikatne prążki. W ramach prowadzonego remontu zostaną odtworzone - podkreśla administrator. Magdalena Dziedziak dodaje, że w ubiegłym roku wykończono elewację północną budynku. Do sprawy wkrótce wrócimy.

asz