Pociągi odwołane w ostatniej chwili,  brak zastępczej komunikacji autobusowej - tak w ostatnich dniach podróżuje się Kolejami Śląskimi z Katowic do Bielska-Białej. Przewoźnik przeprasza i tłumaczy, że wszystkiemu winne są usterki składów oraz nakładanie się dodatkowych opóźnień.

Do redakcji zgłosiło się dwoje Czytelników, którzy regularnie korzystają z usług przewoźnika. - Coś złego dzieje się z Kolejami Śląskimi. Odwołują już po raz drugi bez podania przyczyny pociąg Katowice - Bielsko-Biała o 16:01. Wczoraj odwołano trzy pociągi - do Bielska-Białej, Gliwic i Zawiercia - pisze Czytelnik. Drugi oburza się, że 30-minutowe opóźnienie miał również poranny pociąg do Katowic. - Mam wrażenie, że z każdym miesiącem jest coraz gorzej - czytamy w liście do redakcji.

Z prośbą o wyjaśnienia zwróciliśmy się do Kolei Śląskich. - W ostatnich dwóch dniach (wtorek i środa - red.) byliśmy zmuszeni odwołać kursy z Katowic do Bielska-Białej ze względu na usterki naszych pociągów, na które nałożyły się dodatkowo opóźnienia w dostarczeniu nam przez producenta pojazdów po przeglądach, przez co nasza rezerwowa taborowa jest mocno uszczuplona. Przepraszamy podróżnych za wszystkie niedogodności zaistniałe na skutek tej sytuacji - mówi rzeczniczka KS Magdalena Iwańska.

Dlaczego nie zorganizowano autobusowej komunikacji zastępczej? Zdaniem przewoźnika, „organizowanie i przejazd zastępczej komunikacji autobusowej w takiej sytuacji trwa na tyle długo, że podróżni szybciej dojadą na miejsce kolejnym pociągiem z rozkładu”.

- Jeśli natomiast chodzi o informacje o utrudnieniach w kursowaniu naszych pociągów to zawsze są one zamieszczane najszybciej jak tylko jest to możliwe na naszej stronie internetowej. W sytuacjach awaryjnych, kiedy np. wydarzy się coś na szlaku może to następować z pewnym opóźnieniem, ponieważ w pierwszej kolejności drużyna pokładowa informuje o całym zajściu dyspozytorów, ustalane są najlepsze rozwiązania dla danej sytuacji i wdrażane odpowiednie procedury - dodaje rzeczniczka przewoźnika.

bak