Długie kolejki przed otwarciem sklepu. Szał zakupów - foto
Od wczesnego poranka Bielsko-Biała przeżywa gorączkę przedświątecznych zakupów. Na osiedlu Karpackim pierwsi klienci zameldowali się przed wejściem do sklepu ok. pół godziny przed otwarciem. Dziś sklepy czynne będą krócej, maksymalnie do godz. 14.00.
Zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu, w Wielką Sobotę sklepy mogę być otwarte nie dłużej niż do godz. 14.00. Ze względów organizacyjnych większość dużych placówek handlowych zostanie zamkniętych co najmniej 30 minut wcześniej. Podobnie jak w niedziele, gdy obowiązuje zakaz handlu, dłużej będą mogły pracować m.in. kwiaciarnie, piekarnie, stacje benzynowe, kioski przy cmentarzach i sklepy, w których obsługuje właściciel lub jego najbliższa rodzina.
Szał przedświątecznych zakupów nie omija również bielszczan. Przed jednym ze sklepów na osiedlu Karpackim w Bielsku-Białej pierwsi klienci zameldowali się dziś ok. godz. 6.30, czyli pół godziny przed jego otwarciem. Gdy otwarto drzwi, kolejka liczyła kilkadziesiąt osób. - Ruszyli jak po pralki w latach 80. - relacjonuje nasz Czytelnik, który przesłał nam to zdjęcie.
bak
Oceń artykuł:
11 42Komentarze 46
Jelsli mam kupić na świeta ...to co tydzień wczesniej, nie chcę mieć świeże jedzenie, a wstanie o 6:30 to zaden wyczyn.
Widać że rekaktorek...na garnuszku u mamusi bo bez pojęcia pisze.
Wesołych ludzie !!! Miłości !!!!
Wesołych świąt kolego i wszystkim pozostałym również :).
Wesołych :)
„A największą zakałą są babsztyle, które nieustannie robią w sklepach kolejki. Kupują ćwierć chlebusia, pół banana, jedno jabłko, półtora pomidora, plasterek szynki... a kilka godzin później, lub najdalej nazajutrz, wracają po to samo, zamiast od razu zaopatrzyć się na cały tydzień”.
Chą czy muszą chodzą i nic komu do tego. Lepiej byłoby zapytać , może pomóc, nie wyśmiewać...
Tak dla refleksji przy stole Wielkanocnym, pomyśl może że te "babsztyle" są same, głodne bo nie ma im kto pomóc.. Bo nie mają bliskich, albo mają takich co to własnie wolą obśmiewać zamiast odwiedzić i zadbać o nich.
Szkoda że takie czasy nastały że jeden drugiemu wilkiem...
Spuścizna ostatnich kilkunastu lat polityki umiłowania i wmawiania własciwych zachowań względem "gorszych" od siebie.
Mam znajomego w Jaworzu, który opowiadał mi ostatnio o starszej kobiecie, która strojąc w kolejce przy ladzie, zażądała od pracownic sklepu zestawienia wszystkich niedziel kiedy sklep będzie zamknięty. Że mają to dla niej przygotować, a cały widz polega na tym, że ona 5, 6 razy dziennie przychodzi na spacerek do sklepu, właśnie jak we wspomnianym wyżej tekście - po jedną bułkę itp.

Klauzula informacyjna ›