Niedziela Palmowa w Bielsku-Białej. Zamiast liczenia „polubień”
Młodzi ludzie z Podbeskidzia uczestniczyli wczoraj w diecezjalnych obchodach Niedzieli Palmowej w katedrze w Bielsku-Białej. Bp Roman Pindel, który szedł w procesji palmowej, zachęcił młodych, by zamiast liczyć „polubienia” radowali się z łaski u Boga.
Tradycyjna kolorowa procesja z palmami przeszła z kościoła pw. Trójcy Świętej do bielskiej katedry. Obok młodych ludzi z różnych zakątków diecezji w procesji szli biskupi Roman Pindel oraz Piotr Greger, a także kapłani i diakoni.
W homilii bp Pindel zachęcił młodych, by czerpali siłę z wiary w to, że znaleźli łaskę u Boga i nikt nie może ich odłączyć od miłości w Jezusie Chrystusie. Hierarcha stwierdził, że młodzi obsesyjnie gromadzą jak największą liczbę „polubień”. - W mojej młodości psychologowie tłumaczyli, że dla przeżycia dnia potrzeba pięciu „głasków” - dobre słowo, zauważenie. Dziś liczymy „polubienia” - powiedział duchowny.
Podczas modlitwy wiernych młodzi ludzie apelowali do rówieśników, żeby nie pozwalali, „aby przebłyski młodości gasły w mroku zamkniętego pokoju, w którym jedynym oknem na świat jest komputer i smartfon”.
Ks. Piotr Hoffmann, diecezjalny duszpasterz młodzieży podkreślił, że ważnym wydarzeniem ewangelizacyjnym adresowanym do młodzieży z terenu diecezji były wielkopostne spotkania w kilku miastach w ramach „Duchowej rEewolucji”. Wzięło w nich udział w sumie kilka tysięcy młodych osób. Po mszy można było przed katedrą skosztować tradycyjnej grochówki.
bb
Foto: diecezja bielsko-żywiecka
Oceń artykuł:
8 15Galeria:
Komentarze 17
Cierpienie ma większy sens w jego planie niż myślisz" -
Czyli kocha, a w imię tej miłości zsyła cierpienie, by pocierpieć razem... Nie, że ześle zdrowie, pomyślność, miłość i dobro, lepiej zło, chorobę i nieszczęście. Bliskość Boga ma wynikać ze zła, które nie to że jest, ale zła, które On zsyła? Czy zesłanie dobra jest trudniejsze od zesłania zła? Pewno tak, wszak łatwiej zepchnąć talerz ze stołu, niż go później posklejać. Lecz czyż nie większa byłaby radość z całego talerza niż z dziesiątków kawałków?
Przyjmująć je w pokorze współuczestniczymy w Jego planie dla świata.
Posyłając dziecko na zajęcia jogi lub sztuki walki burzysz zaufanie, którym obdarzył cię Bóg, obdarzając potomkiem
Cierpienie ma większy sens w jego planie niż myślisz
To znaczy że cierpią także niewinni. Że karani są wszyscy niezależnie od wieku i zasług.
Lepszy już byłby Bóg Doqueverstebha, przynajmniej wszystko byłoby jasne...
Dziwnym hasłom hołdują ci młodzi ludzie. Groźne to trochę.







Klauzula informacyjna ›