Robert Lewandowski i spółka przygotowują się do mistrzostw świata w Rosji, a polskie miasta szykują się do zorganizowania tzw. stref kibica. Miejsce do wspólnego kibicowania wydzielono m.in. w Częstochowie, Opolu, a nawet Pszczynie. W Bielsku-Białej strefa mogłaby powstać np. na placu Chrobrego czy Rynku, ale w Ratuszu żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Podobno mamy jeszcze czas.

Mundial w Rosji rozpocznie się w połowie czerwca. Zespół pod batutą Adama Nawałki wkroczył w decydującą fazę przygotowań i jutro po kilku latach przerwy zagra sparing na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Do piłkarskich mistrzostw świata szykują się też polskie miasta. Coraz więcej z nich ogłasza chęć utworzenia tzw. strefy kibica. W Bielsku-Białej głód reprezentacyjnej piłki jest ogromny, co pokazał zeszłotygodniowy mecz młodzieżowych reprezentacji Polski i Anglii.

Zarabianie na emocjach

Dwa lata temu podczas mistrzostw Europy we Francji strefa kibica w Bielsku-Białej nie powstała. Urząd tłumaczył wtedy, że byłaby zbyt kosztowna. Miasto musiałoby wydać pieniądze m.in. na zakup sublicencji na transmisję spotkań od telewizji Polsat, zabezpieczenie wydzielonego terenu przez służby porządkowe oraz za wynajem telebimu. Zdaniem wiceprezydenta Lubomira Zawieruchy, wszystkie koszty związane z przygotowaniem strefy kibica mogłyby wynieść ponad 400 tys. zł.

Jak będzie w tym roku? - Na razie żadne decyzje nie zapadły - powiedział nam Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Gdy poprosiliśmy o informację, jaki wydział urzędu pracuje nad tematem, kiedy może zapaść decyzja w sprawie oraz jakie ewentualne lokalizacje są brane pod uwagę, usłyszeliśmy, że tego typu pytania są… przedwczesne.

Dla bielskich kibiców mamy jednak dobrą wiadomość. Po raz kolejny do organizacji strefy szykuje się Pszczyna. Jak to możliwe, że kilkukrotnie mniejszą miejscowość na to stać? Otóż włodarze miasta wpadli na pomysł, aby zarobić na emocjach kibiców. Zamiast organizować strefę, wydzierżawią teren rynku w centrum miasta. Tak było dwa lata temu, tak ma być i teraz.

Cieszą się z promocji miasta

Najemca wyłoniony w drodze przetargu będzie musiał zadbać m.in. o odpowiednie zabezpieczenie strefy oraz nagłośnienie i telebim. Zarobi na sprzedawanych napojach i gastronomii. - Organizacja strefy to duża promocja dla miasta. Dwa lata temu zdjęcia z pszczyńskiej strefy pojawiły się w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych - przekonuje Piotr Łapa, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Pszczynie.

Strefa kibica pojawi się również w Częstochowie. Decyzję w sprawie jej utworzenia władze miasta ogłosiły już jesienią ub. roku, gdy biało-czerwoni zapewnili sobie awans na mundial w Rosji. Szczegóły są obecnie dopinane. - Współorganizowaliśmy wprawdzie - jako miasto - takie strefy w 2012 i 2016 roku, ale w tym roku ostateczna formuła i koszty, w tym potencjalne udziały sponsorskie, nie są jeszcze znane - mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy.

Bartłomiej Kawalec