Dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku Naczelny Sąd Administracyjny zajmie się skargą kasacyjną w sprawie rozbudowy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. To efekt pisma, jakie do prezesa NSA skierował Jacek Krywult. - Za rok rozpatrywanie nie będzie potrzebne - mówi prezydent miasta.

Temat rozbudowy ul. Cieszyńskiej pojawił się na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej za sprawą interpelacji Romana Matyi. Radny zapytał, kiedy odbędzie się rozprawa w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w związku ze skargą kasacyjną, jaką na wyrok sądu pierwszej instancji złożyła bielska gmina (we wrześniu 2016 roku WSA w Gliwicach uchylił decyzję środowiskową dla tej inwestycji).

Do interpelacji odniósł się prezydent Jacek Krywult, który poinformował, że w styczniu wysłał pismo do prezesa NSA z prośbą o szybsze rozpatrzenie sprawy. Odpowiedź nadeszła miesiąc później. Rozprawa kasacyjna odbędzie się w pierwszym kwartale 2019 roku. - Terminy jeszcze nie są przekroczone (w których powinniśmy realizować inwestycję - red.), ale zaczynają powoli uciekać. Za rok rozpatrywanie nie będzie potrzebne - tłumaczył prezydent Bielska-Białej. Jacek Krywult dodał, że wysłał kolejne pismo do NSA.

- Robimy, co możemy - zapewnił prezydent, który uważa, że problemy z realizacją projektu wynikają z… ułomności prawa. Nie może być tak, jak twierdzi, żeby jedna firma oraz „kilkunastu ludzi” blokowało inwestycję ważną nie tylko na Bielska-Białej, ale także dla okolicznych gmin.

Wstrzymanie inwestycji wiąże się z ryzykiem utraty dofinansowania unijnego. Według szacunków, rozbudowa odcinka drogi wojewódzkiej nr 942 w Bielsku-Białej kosztować będzie ponad 235 mln zł, w tym prawie 195 mln zł pochodzić ma ze środków UE. Bez przeszkód realizowana jest przebudowa ul. Międzyrzeckiej.

bak

Foto: z monitoringu sali sesyjnej