W pierwszej połowie tego roku na polskie tory ma wjechać czeski przewoźnik kolejowy. Leo Express planuje uruchomić połączenie z Krakowa do Pragi przez Katowice. Pociągi omijać będą Bielsko-Białą, ale zatrzymają się w oddalonej o kilkanaście kilometrów Pszczynie.

Czeski przewoźnik miał wjechać na polski rynek kolejowy z końcem ub. roku, ale ze względów formalnych termin ten przesunięto. Obecnie władze Leo Express planują start na pierwszą połowę br. Najpierw w rozkładzie jazdy pojawi się połączenie relacji Kraków-Katowice-Praga. Niestety, z pominięciem Bielska-Białej. Bielscy podróżni będą mogli wsiąść do czeskiego ekspresu m.in. w Pszczynie.

Według planu, pociąg kursować będzie raz dziennie we wszystkie dni tygodnia. O poranku ruszy z Krakowa (godz. 4.44), by do Pragi dojechać przed południem (godz. 11.39). Skład po drodze zatrzyma się w Katowicach oraz Pszczynie. W podróż powrotną wyruszy ze stolicy Czech tego samego dnia po południu (godz. 16.10), a do Krakowa dotrze przed północną (23.10). Ceny biletów mają zaczynać się od 19 zł. Będzie je można kupić m.in. przez internet.

bak