Zmarli głosu nie mają. Młodzież musi myśleć
Zmarli żołnierze głosu nie mają. Nie mogą więc stanąć po żadnej ze stron dyskusji. Czy Armia Czerwona wkraczając do Bielska i Białej w 1945 roku wyzwoliła miasto, czy rozpoczęła nową okupację? To nie tylko spór historyków, ale także mieszkańców Bielska-Białej, rozgrzany znów przez niedawne wystąpienie Konsula Generalnego Federacji Rosyjskiej w Krakowie - Aleksandra Minina.
Aleksander Minin uważa, że w Polsce prowadzona jest „nagonka” na żołnierzy sowieckich. Odmawia się im miana wyzwolicieli i określa nowymi okupantami, okrutniejszymi od poprzednich.
Rosyjskie słowa na cmentarzu
W swoim krótkim wystąpieniu na cmentarzu żołnierzy sowieckich w Bielsku-Białej, w 73. rocznicę wkroczenia Armii Czerwonej podkreślił, że „sowieccy żołnierze spoczywając w polskiej ziemi nie wiedzą, że prowadzi się wobec nich „prawdziwą nagonkę”.
- Okazuje się, że nie byli wyzwolicielami, bo nie było wyzwolenia. Nastąpiła nowa okupacja. Coraz częściej pojawiają się w polskich mediach różnego rodzaju obrzydliwe materiały paszkwilantów od historii, z których wynika, że nowy okupant był nawet okrutniejszy od poprzedniego, więc teraz, w ich rozumieniu, to usprawiedliwia niszczenie pomników, wymazywanie lub przeformowanie ludzkiej pamięci. Dokąd ta droga nas zaprowadzi? - mówił Minin nad grobami sowieckich żołnierzy na bielskim cmentarzu.
Na koniec wystąpienia konsul powiedział: - Znamy swoje dzieje. Nie damy ich wypaczyć. Będziemy pamiętać tych, którzy uratowali nasz kraj, Polskę, Europę, świat. Będziemy oddawać im hołd. Jest to wymóg czasu. A my jesteśmy gotowi bronić prawdy.
Gotowi bronić prawdy
Słów dyplomaty z powagą wysłuchała młodzież pełniąca wartę honorową, uczniowie klasy mundurowej Zespołu Szkół w Bielsku-Białej im. generała Stanisława Sosabowskiego. Placówkę prowadzi Zakład Doskonalenia Zawodowego w Katowicach. Dyrektor szkoły Ewa Wasylkowska w rozmowie z naszym portalem potwierdziła, że decyzja o udziale uczniów w uroczystościach została podjęta na prośbę Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, zarządu rejonowego w Bielsku-Białej.
Dyrektor przyznaje, że ma świadomość, iż wydarzenie sprzed ponad 70 lat nadal wzbudzają kontrowersje. - Zawsze mówię: niech młodzież pójdzie, posłucha i oceni sama. Powinni dowiadywać się z różnych źródeł, żeby mogli dyskutować na jakiś temat. Dlatego zdecydowaliśmy się na udział w tych uroczystościach. To są młodzi ludzie, którzy dopiero kształtują swoje poglądy. Kiedy wezmą udział w jednej, drugiej, trzeciej uroczystości, wtedy będą mogli sami ocenić i zdecydować, czy chcą obchodzić te wydarzenia jako święto, czy też być przeciwko - tłumaczy dyr. Wasylkowska.
Związek Radziecki już upadł!
Maurycy Rodak, bielski radny jest zniesmaczony wystąpieniem Rosjanina. - Nie wyobrażam sobie, by konsul obcego państwa uczestniczył w jakichś samozwańczych obchodach i pozwalał sobie na komentowanie naszej historii. Dyplomata chyba nie zauważył, że minęło już prawie 30 lat od upadku Związku Sowieckiego, bo zachowuje się tak, jakby nadal miał moc nam cokolwiek dyktować - twierdzi Rodak.
Radny podkreśla, że jest chrześcijaninem i modli się za dusze wszystkich zmarłych, nawet okupantów. - Nie wiem jak ktokolwiek w dzisiejszych czasach może dalej mówić, że Armia Czerwona przyniosła nam jakieś "wyzwolenie". Owszem, jakaś (może nawet spora) część żołnierzy radzieckich bezpośrednio nie mordowała, nie kradła i nie gwałciła. Wykonywała tylko rozkazy dowódców. Jednak nie można podważyć faktu, że ci żołnierze przyszli tutaj po to, by zaprowadzić u nas sowieckie porządki, by pozbawić nas suwerenności. Pod kątem samodzielności Polska, którą zgotowali nam sowieci, nie różniła się od Polski za okupacji niemieckiej - uważa Maurycy Rodak.
Nasz rozmówca przypomina, że prawdziwymi polskimi bohaterami tego okresu są żołnierze niezłomni, którzy byli ścigani i mordowani przez aparat bezpieczeństwa przy współudziale sowieckiego okupanta.
Prezydent się wycofał
Maurycy Rodak cieszy się, że prezydent Bielska-Białej w odpowiednim czasie wycofał się z „tych wątpliwej sławy obchodów”. Przypomnijmy, że jeszcze z okazji 60. rocznicy świętowano oficjalnie pod auspicjami władz miasta. Wówczas na cmentarzu żołnierzy sowieckich obecni byli prezydent Jacek Krywult oraz ks. prałat Józef Sanak. Wzbudzało to protesty prawicowych radnych. W kolejnych latach smorządowcy nie uczestniczyli już w tych uroczystościach i jak dodaje Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza, dziś także nie biorą w nich udziału.
Na cmentarzu utworzonym w 1968 roku w 21 zbiorowych mogiłach spoczywa ok. 11 tys. żołnierzy sowieckich, głównie bezimiennych. Zginęli w walce z Niemcami w Małopolsce i na Śląsku. Do 2002 roku zawsze 2 listopada znicze zapalał w tym miejscu Henryk Juszczyk, ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej. Obecni byli wtedy również rosyjski konsul, żołnierze 18. batalionu powietrznodesantowego, młodzież oraz duchowni.
- Przez modlitwę czciliśmy tych, którzy polegli w różnych miejscach na południu Polski. Nasze spotkania wynikały z katolickiej tradycji modlitwy za zmarłych w Dzień Zaduszny - mówi Henryk Juszczyk, który wyjaśnia, że nigdy nie honorował wydarzeń związanych z rocznicą wkroczeniem Armii Czerwonej do Bielska i Białej.
Anna Szafrańska
Foto: sza
Oceń artykuł:
25 9
Autor: Anna Szafrańska
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 40
Gdzie tu myślenie?
Też będziemy teraz organizować obchody zajęcia miasta przez III Rzeszę? Tu nie chodzi o żołnierzy. Tu chodzi o formę obchodów. Nie można świętować wyzwolenia bo to plucie na groby setek tysięcy polskich ofiar komunizmu.
Skończymy tak jak zaczeliśmy.
Zresztą i tak zmierzamy w stronę głębokiej komuny za sprawą miłościwie panującego nam karakana.
gen. Franciszek Puchała, kierujący Związkiem Żołnierzy WP, to bliski współpracownik Jaruzelskiego.
Ciekawe czy po uroczystościach dziadki z LWP poszły z panem konsulem na wódkę powspominać jak to było dobrze za poprzedniego systemu?
"Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, przysięgam (...) stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami. Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej".stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej."
Chrześcijanie nie modlą się za dusze zmarłych, bo taka modlitwa nie ma najmniejszego wpływu na losy duszy.
Zresztą ztą Ewangelicy też odwiedzają cmentarze, po co?

Klauzula informacyjna ›