Dramat na skoczni olimpijskiej. Szczyrkowianin bez medalu
Stefan Hula zajął piąte miejsce w dzisiejszym olimpijskim konkursie skoków narciarskim w koreańskim Pjongczang. 32-letni zawodnik pochodzący ze Szczyrku prowadził po pierwszej serii zawodów. Jego ojciec, Stefan Maria Hula jako kombinator norweski reprezentował barwy BBTS Bielsko-Biała.
Szczyrkowianin w pierwszej serii konkursu olimpijskiego rozgrywanego na skoczni normalnej w Pjongczang wykorzystał świetne warunki atmosferyczne i dzięki skokowi na odległość 111 metrów o blisko 6 punktów wyprzedzał sklasyfikowanych ex aequo na drugiej pozycji Kamila Stocha (106,5 m) oraz Johanna Andre Forfanga (106 m). W finałowej serii Stefan Hula skoczył tylko 105,5 m i ostatecznie sklasyfikowany został na piątej pozycji. Lokatę wyżej sklasyfikowany został jeden z faworytów konkursu, Kamil Stoch.
32-letni Stefan Hula pochodzi i mieszka w Szczyrku. Jest synem Stefana Mariana Huli, który w kombinacji norweskiej reprezentował barwy BBTS Bielsko-Biała. Od kilku lat u podnóża Skrzycznego firmę produkującą kombinezony narciarskie prowadzi żona skoczka narciarskiego, Marcelina Hula (szczegółowo pisaliśmy o tym w artykule Szyje kombinezony dla Kamila Stocha).
bak
Oceń artykuł:
8 6Komentarze 10
Smutny koniec występów w gronie najlepszych.
Bardzo wielu sportowców ponosi szkody na tej bezkompromisowej walce o zaszczyty i medale. Hula wie że Niemiec go ograł, ale czuje że medale srebrny a najgorszym razie brąz do niego powinien należeć.
Ale kij ma dwa końce, skoro skoki narciarskie to nasza zimowa dyscyplina Narodowa, tu powinno się z niej wyciągnąć maksimum. Tak jak Holendrzy wyciągają medale w łyżwiarstwie szybkim, Koreańczycy w Short Tracku, Niemcy w Biathlonie i saneczkach, a Norwegowie ( hmm ) w biegach. W dobrym i mądrym szkoleniu i nastawieniu psychicznym dobry zawodnik który jest w życiowej formie musi przynajmniej raz przeciwstawić się przeciwnościom losu. Tych dwóch metrów Huli zabrakło żeby sędziowie nie mogli nawet zakombinować pod Norwegów i srebro byłoby jego. Tak temu gościowi współczuję.
Ale także racja bo w Polsce nawet w czasie kazań co bardziej nakręceni księża już rozdawali złote medale olimpijskie dla Stocha i zwycięstwa w Pucharze Świata w Zakopanem. Tak to się kończy. Nadzieje Polaków, przed imprezą a tym czasem Niemcy juz na dzień dobry mają 2 złote medale Olimpijskie.
Polacy nie maja mentalności zwycięzców. To się potwierdza.

Klauzula informacyjna ›