Nowa gazeta w mieście. Pomysł na wygranie wyborów?
Na ulicach Bielska-Białej dostać można bezpłatną gazetę. To miesięcznik „Kurier.BB”, w którym publikują m.in. były kandydat na prezydenta miasta Janusza Okrzesika oraz radna Małgorzata Zarębska. Pojawienie się gazety ma związek z nadchodzącymi wyborami samorządowymi?
Kurier.BB od kilku dni rozdawany jest na ulicach miasta. Wydrukowano 8 tys. egzemplarzy „zerowego” numeru miesięcznika, ale docelowo nakład pisma ma wzrosnąć do 10-15 tys. sztuk. Gazetę można także bezpłatnie pobrać ze strony internetowej wydawcy. - Pracujemy nad punktami, w których kurier będzie regularnie dostępny dla naszych czytelników. Będą to na pewno m.in. sklepy osiedlowe - deklaruje Jarosław Zięba, który jest pomysłodawcą i wydawcą gazety.
Nasz rozmówca zapewnia, że kurier ma być medium obywatelskim, otwartym dla wszystkich. Bezpłatna gazeta będzie ukazywać się co miesiąc, zawsze kilka dni po ostatniej sesji Rady Miejskiej. Stałą rubrykę otrzymała m.in. radna Małgorzata Zarębska, która ma komentować działania władz miasta. Felietony pisać będzie również b. kandydat na urząd prezydenta Janusz Okrzesik.
Czy pojawienie się gazety ma związek z nadchodzącymi wyborami samorządowymi? Jarosław Zięba zapewnia, że jego plany związane z miesięcznikiem są dłuższe niż kampania przed jesiennymi wyborami. Cztery lata temu komitet wyborczy zrzeszony wokół b. kandydata na prezydenta miasta Janusza Okrzesika wydał własną gazetę pomiędzy pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich. Rok później podobne pismo kolportowane było przy okazji wyborów do rad osiedli jako „Niezależny Kurier Osiedlowy”.
bak
Oceń artykuł:
27 28Komentarze 49
podobno bezpłatnym bywa tylko ser w pułapce na myszy.
Każdy, kto choć trochę się interesuje sprawami klubu wie, że tak dobrego prezesa jak Okrzesik klub niestety już potem nie miał i pewnie długo miał nie będzie
Z ciekawością przeczytam kolejne numery.
Co jest złego w pomyśle województwa beskidzkiego? Czyżby jakiś hanys miał kompleksy? Nigdy nie będziemy ślązakami, chwała za to Okrzesikowi że gdy wszyscy się poddali on jako nieliczny głośno krzyczał i działał w obronie woj bielskiego. Choćby za to mam do niego ogromny szacunek. Jestem góralem, i jak ktoś mówi że mieszkam na śląsku to czuję się obrażony.
Stąd wiadome było że szanse na skuteczną prezydenturę pana Okrzesika były iluzoryczne, żeby nie powiedzieć żadne.
To nawet były radny wie, co znaczy polityka, poznał ja w Warszawie i tutaj przez kilkanaście lat w mieście. Bez wsparcia w Radzie Miasta, trudno o przegłosowanie chociazby budzetu czy uzyskania absolutorium.
W Radzie Miasta potrzeba minimum 7 do 10 swoich radnych ze swojego ugrupowania, który otrzymają mandat radnego żeby można było mysleć o jakieś dobrej koalicji.
Bo uzyskanie większości przez jedną opcje, nie jest bezpieczne co zresztą pokazuje scena polityczna z Warszawy.
Walka głownie rozgrywa się po to aby zaplecze polityczne każdego kandydata mieli szanse na objęcie stanowisk w spółkach komunalnych. Stąd taka zaciekła walka o fotel najważniejszego urzędnika w mieście.
No ale ktoś musi wygrać.

Klauzula informacyjna ›