Gmina pomoże finansowo spółce BKS, która przeżywa obecnie problemy finansowe. Jak dowiedział się portal, kwota stypendium, jakie otrzymują bielskie siatkarki wzrośnie w pierwszym półroczu o 360 tys. zł. To pozwoli drużynie spokojnie dokończyć sezon.

O problemach finansowych w Bialskim Klubie Sportowym mówi się w środowisku od ub. roku. Zarząd spółki prowadzącej drużynę występującą w ekstraklasie siatkówki kobiet wziął udział w styczniowym posiedzeniu komisji zdrowia, polityki społecznej i sportu Rady Miejskiej. Szczegółowo omówiono wtedy trudną sytuację finansową klubu. Kilka dni później doszło do spotkania przedstawicieli spółki z prezydentem Jackiem Krywultem.

Jak dowiedział się nasz portal, miasto nie zostawi w potrzebie ośmiokrotnych mistrzyń Polski. - Prezydent spotkał się w ubiegłym tygodniu z zarządem spółki. Została mu przedstawiona sytuacja w klubie i na tej podstawie prezydent podjął decyzję o zwiększeniu stypendiów dla zawodniczek BKS o kwotę 360 tys. zł - potwierdza Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu. W ten sposób w pierwszym półroczu br. na konta siatkarek wpłynie łącznie 450 tys. zł.

Z pomocy zadowolony jest Andrzej Pyć, prezes BKS. - Jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc i zrozumienie naszych potrzeb panu prezydentowi. Jest to kwota znacząca w budżecie klubu i pozwoli nam spokojnie funkcjonować w tym sezonie bez problemów finansowych. Cieszymy się, że współpraca klubu z gminą układa się tak dobrze i mamy nadzieję, że poprzez udane występy drużyny BKS Profi Credit w lidze będziemy dobrze promować miasto - mówi prezes.

bak