Przy ul. Cieszyńskiej ma odcinku od Browarnej do Piotra Skargi prowadzona jest wycinka starych platanów. Firma, która usuwa drzewa ma pozwolenie na wycinkę całej alei starych drzew - poinformowała portal Rada Osiedla Górne Przedmieście w Bielsku-Białej.

- Sprawa jest o tyle bulwersująca, że nikt z Urzędu Miejskiego nie poinformował Rady Osiedla ani mieszkańców o planowanej wycince, jej powodach i celu - twierdzi Piotr Cecerski, skarbnik Rady Osiedla. - Nie wiadomo czy drzewa są chore, czy planowana jest tam jakaś inwestycja, czy jest jeszcze jakiś inny powód tej rzezi? Jest to również bulwersujące z powodu smogu, który nie odpuszcza, a wycięcie kolejnych drzew w mieście nie poprawi sytuacji.

Szereg platanów, rozłożystych drzew o charakterystycznej łuszczącej się korze, rośnie wzdłuż ul. Cieszyńskiej od kilkudziesięciu lat. Jak dowiedział się portal, szczególnie po ostatnich wichurach część mieszkańców ulicy obawia się, że pod naporem kolejnego silnego halnego drzewa mogą runąć, przygniatając coraz liczniej parkujące pod platanami samochody.

Paradoksem jest to, że przeznaczone do wycinki drzewa sąsiadują z muralem przedstawiającym współczesną wersję św. Franciszka siedzącego na pociętym drzewie i ze smutkiem przyglądającemu się wróblowi, którego występowanie w terenie zurbanizowanym jest coraz bardziej zagrożone z powodu zamieniania miast w betonowe pustynie.

Z informacji portalu wynika, że w ostatnich dniach ścięto trzy dorodne drzewa, ale wkrótce prace mają być wznowione. W Ratuszu zapewniono nas, że wycinka platanów prowadzona jest na wniosek MZD. - Odbywa się na podstawie stosownego zezwolenia. Była konieczna ze względu na zły stan drzew. W miejscu wyciętych drzew zostaną nasadzone nowe - powiedział portalowi Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

bb

Foto: Piotr Bieniecki