Ze smogiem kolejną zimę zmaga się Bielsko-Biała. Ok. 28,1 proc. zanieczyszczeń powietrza w naszym mieście to efekt transportu. Warszawscy policjanci w trakcie kontroli emisji spalin z pojazdów zatrzymali ponad 60 dowodów rejestracyjnych. Doczekamy się podobnej akcji na bielskich drogach?

Smog od kilku dni nie odpuszcza na terenie całego kraju. Nie inaczej jest w Bielsku-Białej, gdzie w piątek i sobotę odnotowano przekroczenia dziennych norm jakości powietrza. Od wielu lat nasze miasto osiąga jedne z najwyższych w kraju i Europie wskaźników niezwykle groźnego pyłu PM2,5 i PM10 oraz benzo(a)pirenu. Po innowacyjną w skali kraju metodę walki o czyste powietrze sięgnęli warszawscy policjanci, którzy w ostatnich dniach przeprowadzili działania o kryptonimie „Smog”.

Funkcjonariusze kontrolowali stan techniczny samochodów i emisję spalin. Działania ukierunkowane były na wyeliminowanie z ruchu niesprawnych technicznie pojazdów, a w szczególności tych, które charakteryzują się nadmierną emisją spalin do atmosfery. Za pomocą analizatorów z dymomierzami sprawdzali czy pojazdy nie emitują spalin o nadmiernej toksyczności. Skontrolowano ponad 1,2 tys. pojazdów, w wyniku czego zatrzymano 64 dowody rejestracyjne.

Jak wynika z ostatnich badań zleconych przez samorząd województwa śląskiego, ok. 28,1 proc. zanieczyszczeń powietrza w Bielsku-Białej to efekt transportu. Czy wkrótce doczekamy się podobnych akcji na bielskich drogach?

bak