Najczęściej w głowę można oberwać w centrum Bielska-Białej, a kieszonkowcy działają głównie w okolicach centrów handlowych. Jednak w porównaniu z innymi polskimi miejscowościami o zbliżonej liczbie mieszkańców Bielsko-Biała jest miastem bezpiecznym. Tak wynika z policyjnych statystyk, które zaprezentowano wczoraj na konferencji podsumowującej wyniki pracy bielskiej policji w 2017 roku.

Komenda Miejska Policji codziennie kieruje do służby patrolowej 96 funkcjonariuszy wydziału prewencji i 32 wydziału ruchu drogowego. Garnizon bielski liczy obecnie 628 etatów. O cztery więcej niż rok temu. Dodatkowi funkcjonariusze zatrudnieni zostali w Kozach. Policjanci nie narzekają na brak pracy, ale przyznają, że mają jej coraz mniej, bo liczba przestępstw maleje, a ich wykrywalność sięga już ponad 70 proc. Z takim wynikiem Bielsko-Biała uplasowało się na trzecim miejscu w kraju w zestawieniu miast liczących od 150 tys. do 200 tys. mieszkańców.

Współpraca policji i strażników

O tym, że Bielsko-Biała jest miastem bezpiecznym mówił podczas spotkania z funkcjonariuszami prezydent Jacek Krywult. W imieniu swoim, mieszkańców i samorządowców dziękował policjantom za pracę. - Dodatkowe patrole policyjne, wspólne działania funkcjonariuszy i Straży Miejskiej powodują, że wykrywalność przestępstw jest tak duża - podkreślił prezydent.

Przypomnijmy, właśnie taka współpraca doprowadziła dwa dni temu do zatrzymania 51-letniego kierowcy, który 6 stycznia potrącił na ul. Partyzantów 23-letniego mężczyznę. Sprawca uciekł z miejsca wypadku, pozostawiając na poboczu ciężko ranną ofiarę. Dzięki skrupulatnej analizie zapisów miejskiego monitoringu policjanci ustalili trasę land rover freelandera, który wcześnie rano przejeżdżał przez centrum miasta, a następnie dotarli do właściciela auta, który spowodował wypadek.

Bielsko-Biała i okoliczne gminy wspierają policję na tyle, na ile pozwalają lokalne budżety. Te pieniądze wykorzystywane są m.in. na zakup nowoczesnych, hybrydowych radiowozów. W 2017 roku Fundusz Wsparcia Policji dofinansował powiat bielski kwotą 70 tys. zł, a 30 tys. zł przekazał Urząd Miejski w Bielsku-Białej. Jasienica wsparła fundusz 25 tysiącami złotych, a Szczyrk - 22 tysiącami. Obojętne na potrzeby policji nie pozostało także Jaworze, które podarowało 10 tys. zł.

W ub. roku na dodatkowe patrole Bielsko-Biała przekazało 270 tys. zł, Kozy - 8 tysięcy, a Jaworze ponad 10 tys. zł.

Wkrótce przeprowadzka

Policja inwestuje w nowe siedziby i remontuje stare. Kosztem 3 mln zł powstaje komisariat w Szczyrku, a budowa nowego posterunku w Wilkowicach pochłonie 1,8 mln zł. Na termomodernizację komisariatu w Kobiernicach wydano 1,6 mln zł. Nowy posterunek w Kozach kosztował natomiast 76 tys. zł.

Ponad 100 milionów wydano na dobiegającą końca budowę nowej siedziby KMP w Bielsku-Białej. Piotr Kucia, zastępca komendanta śląskiej policji zapowiedział wczoraj, że policjanci wkrótce przeprowadzą się do nowego obiektu. W Lipniku, bo tam będzie ich stałe miejsce, mają zacząć pracę w maju. Nowoczesna komenda z pełnym wyposażeniem kosztowała ok. 107 mln zł, z czego sama budowa to wydatek 90 mln zł. Całość jest finansowana z pieniędzy KGP. Teren pod budowę przekazał samorząd Bielska-Białej, który w zamian otrzyma prawo do starego budynku komendy.

W nowoczesnym gmachu kształtem przypominającym ósemkę trwają prace wykończeniowe. - Do końca lutego wykonawca przekaże nam obiekt. Później czekają nas odbiory. Na przełomie marca i kwietnia zaczniemy meblowanie - powiedział Piotr Kucia.

Parkingi dla kibiców

Nowa komenda będzie miała pięć kondygnacji i powierzchnię ponad 16,5 tys. m kw. Na miejscu może pracować 500 funkcjonariuszy, a do ich dyspozycji będą m.in. kryta strzelnica, sala gimnastyczna z siłownią oraz stacja obsługi pojazdów. Dla policyjnych psów zbudowanych zostanie 16 kojców. Dzięki przeprowadzce do Lipnika w jednym miejscu będą wszystkie wydziały policji, obecnie rozrzucone po całym mieście.

Dotychczasowa komenda prawdopodobnie zostanie wyburzona. W jej miejscu powstaną parkingi, których brakuje dla kibiców przyjeżdżających na zawody rozgrywane na stadionie miejskim.

Tekst i foto: Anna Szafrańska