Brakuje kierowców w MZK. Problem z kursami?
Mieszkańcy chcą, by linia nr 27 kursowała również w sobotę, niedzielę i święta. Taką prośbę od mieszkańców bielskiego Lipnika odczytał dziś na sesji radny Marcin Lisiński. W odpowiedzi usłyszał, że w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym brakuje rąk do pracy.
Autobus linii nr 27 kursuje z Lipnika Dolnego na osiedle Sarni Stok wyłącznie w dni powszednie (tylko kilka razy dziennie). Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej radny Marcin Lisiński w imieniu mieszkańców ul. Polnej zwrócił się z wnioskiem do władz miasta o uruchomieniu kursów również w soboty, niedziele oraz święta.
W odpowiedzi prezydent Jacek Krywult poinformował, że w MZK brakuje… rąk do pracy. - Rozpatrzymy [prośbę mieszkańców], ale to będzie problem. Mamy problem utrzymania linii tych, które są z powodu braku kierowców. Ten problem będzie narastał. Na rozszerzenie nas nie stać. W sobotę może jakiś dodatkowy kurs - stwierdził prezydent Bielska-Białej.
bak
Foto: z monitoringu sali sesyjnej
Oceń artykuł:
12 15Komentarze 58
Oj, będzie ciekawie po najbliższych wakacjach, jak na złom pojedzie ostatnie pięć ikarusów. Trzeba będzie zacząć kompresować pasażerów. Może nawet dostaniemy na to patent :D
Ma bardzo dużo. Może być tak: brakuje kierowców, więc wycinamy kursy. Kursów jest mniej, pasażerów nadal jest tyle samo, więc na jeden kurs przypada więcej pasażerów. I tutaj pojawia się problem, bo krótkie autobusy ich nie mieszczą, a nie ma już wolnych przegubowców na zajezdni. Nie chodzi o to, że jedno z drugiego wynika, tylko że "pięknie" się to uzupełnia.
Cichaczem, krok po kroku, dyrektor z Bedzina rozwala ten zakład który jako jedyny świadczy usługi transportu publicznego na terenie Bielska-Białej i w paru sołectwach powiatowych.
Począwszy od rozkładu jazdy w którym nic nie mozna zmienić na efektywniejsze kursowanie autobusów, aż po atmosferę pracy wśród kierowców.
A deficytowa linia 38, pusty autobus snuje sie po miescie pomiędzy Dworcem PKP a Cygańskim Lasem, zamiast dołożyć linię 27 także w soboty, niedziele i świeta.
Takich "rarytasów" można doszukać się więcej.
Najlepszy pomysł na chwile obecną to uruchomienie linii 27 Sarni Stok-Lipnik Dolny za dodatkowa kasę, za pracę w sobotę i niedziele. Pewnie tacy by się znaleźli jeśli dyrektor MZK dołoży do wypłaty na dodatkowe godziny pracy.
Nawet ta sytuację można rozwiązać trzeba tylko chcieć.
Dobra interpelacja radnego i jak pogłówkują to i zaradzą w tej sytuacji.
pracuje w stresie, w rożnych warunkach, w soboty, niedzielę i święta
powinien godnie zarabiać , tyle co lekarz
Skończy się przekrzykiwanie gdzie i tak wszyscy zgadują, a ci co maja wiedzę i tak nie powiedzą całej prawdy.
Skoro Warszawa pochwaliła się zarobkami kierowców miejskiego przewoźnika to przy okazji czas na przedstawienie zarobków w naszym mieście i będzie po sprawie.
Umowa o prace przechodzi w umowe na stale po sprawdzeniu sie w kontrolach na koncowych, presja.
Dwa zawody w jednym i dzieki temu Ci ktorzy jezdza maja czesto opinie "ten ch kanar..." rowniez po pracy.
Praca po 9-10h, zdarza sie ze i 6dni/1 wolnego. Wliczajac w tym ze 2 soboty.
Godziny na 2 zmiany np. 4h-13h30 13h30-23h30.
Brak czasu na petli na potrzeby fizjologiczne, z reszta pozniej przychodzi skarga ze "lal pod drzewem" i po premii -300zl z netto powyzej.
Nacisk, presja i kontrole wewnetrzne.
ODPOWIEDZIALNOSC finansowa za pojazd do 3x pensji.....
Mlody kierowca wyda 10k zl na prawo jazdy D + kwalifikacje wstepna, ale zalozmy ze bedzie mial problem z manewrowaniem i pod naciskiem pasazerow i dyspozytora podejmie decyzje by sprobowac/zaryzykowac i w Mercedesie Citaro uszkodzi glupi plastik od lustra bocznego. Bedzie splacal 3*450zl ....
Autobusy w BB nie maja AC ...
Jezeli bedzie spozniony to uslyszy zarowno od pasazerow, uzytkownikow drogi to jeszcze od przelozonych za niewydolnosc, jezeli pojdziesz za potrzeba do TESCO i nie powiadomisz o tym ze idziesz na sedes za wieksza potrzeba dyspozytora to jezeli ktos zadzwoni na skarge to masz -300zl i upomnienie....
Duzo mozna pisac, wiec za 1800zl lepiej nie miec odpowiedzialnosci karnej w razie wypadku, incydentu, problemu.
Moze "stare wygi" maja z 2700zl przed emerytura, nie wielu.
Oto wyliczenie średniej pensji netto w "warzywniaku za rogiem" : Średnia pensja na rękę wynosi tam 4000 zł z tym ,że właściciel ma 6200 netto a pracownica 1800 netto. Teraz wiecie co to średnia krajowa do której wliczane są wypłaty prezesów spółek czyli nawet kilkaset tys miesięcznie.
Kierowca w MZK powinie dostawać minimum 3000 zł na rękę już od pierwszego dnia pracy.

Klauzula informacyjna ›