Wystrychnięci na dudka. Stacji nie będzie
Półtora roku czekania i nic. Urząd Miejski w Bielsku-Białej nie otrzyma obiecanej stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Prezent od białostockiej firmy Electrum miał stanąć na parkingu przy Dmowskiego. Teraz urzędnicy szukają więc innego partnera, który podaruje miastu stację.
Prezent, czyli obietnicę przekazania stacji, bielskie władze otrzymały podczas Targów Energetab we wrześniu 2016 roku (pisaliśmy o tym w artykule Elektryczny prezent dla Bielska-Białej). Stacja miała umożliwić obsługę większości dostępnych na rynku aut elektrycznych, ładując jednocześnie trzy pojazdy. Termin dostawy stacji był kilkukrotnie przesuwany, choć urzędnicy wybrali dla niej lokalizację. Według ostatnich planów, urządzenie miało pojawić się na parkingu przy Dmowskiego w drugim kwartale 2017.
Mijały miesiąc, a stacji nie było. Zapytaliśmy w magistracie, czy poza certyfikatem instalacji Ratusz dysponuje informacją o ostatecznym terminie dostawy urządzenia do Bielska-Białej. - Firma Electrum odstąpiła pod koniec zeszłego roku od swoich planów przekazania nam stacji. Firma stwierdziła, że “zdecydowała się odstąpić od planów dotyczących tej formy promocji i reklamy” ze względu na “brak możliwości uzgodnienia rozwiązań w zakresie przekazania stacji” - tłumaczy rzecznik Urzędu Miejskiego Tomasz Ficoń.
Ratusz nie składa jednak broni i stara się, by na parkingu przy Dmowskiego pojawiła się wkrótce stacja ładowania pojazdów elektrycznych. - W tej chwili rozpoznawane są możliwości zainstalowania w miejscu, gdzie urządzenie miało stanąć innej certyfikowanej stacji ładowania pojazdów. Na razie nie mamy w planach zakupu stacji ładowania pojazdów. Nasze działania koncentrują się raczej na znalezieniu potencjalnego partnera, który taką stację w mieście by zamontował - dodaje urzędnik.
bak
Oceń artykuł:
6 1
Klauzula informacyjna ›