Dodatkowe szkolenie pomiędzy 4 a 8 miesiącem od zdania egzaminu, limity prędkości na drogach i jazda z obowiązkowym „zielonym listkiem” - te zmiany czekają na osoby, które wkrótce odbiorą prawo jazdy. - Problem z młodymi kierowcami faktycznie istnieje - ocenia dyrektor bielskiego WORD.

Dodatkowe szkolenie pomiędzy 4 a 8 miesiącem od zdania egzaminu, limity prędkości na drogach i jazda z obowiązkowym „zielonym listkiem” - te zmiany czekają na osoby, które wkrótce odbiorą prawo jazdy. - Problem z młodymi kierowcami faktycznie istnieje - ocenia dyrektor bielskiego WORD.

Nie stracą prawa jazdy

Duże zmiany czekają osoby, które zdadzą egzamin na prawo jazdy po 4 czerwca br. Nowi kierowcy przez dwa lata będą musieli jeździć z „zielonym listkiem”, przez osiem miesięcy nie będą mogli podjąć pracy w charakterze kierowcy, a pomiędzy 4 a 8 miesiącem od uzyskania nowych uprawnień będą musieli przejść obowiązkowy kurs doszkalający. Kierowców ze świeżym prawem jazdy obowiązywać mają limity prędkości - 80 km/h poza terenem zabudowanym i 100 km/h na drogach ekspresowych.

Zmiany pojawią się również w systemie punktów karnych. Te nie będą mogły być sumowane za kilka podobnych wykroczeń. Policja ukarze punktami tylko za największe wykroczenie. Nadal będzie można uzbierać ponad 10 punktów w trakcie jednej kontroli. Kierowcy, którzy przekroczą limit 24 punktów karnych będą musieli udać się na kurs związany z bezpieczeństwem jazdy, ale nie stracą prawa jazdy.

Młodzi mistrzowie kierownicy?

Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bielsku-Białej uważa, że wbrew obawom niektórych komentatorów, wskutek planowanych zmian system szkolenia kierowców nie stanie się bardziej liberalny. - Nowe przepisy zlikwidują bowiem możliwość redukcji punktów karnych poprzez udział w szkoleniach prowadzonych obecnie przez WORD-y w całym kraju - mówi Andrzej Listowski.

Nasz rozmówca zwraca uwagę na zmiany dotyczące nowych kierowców. - Dodatkowe szkolenia po 4-8 miesiącach od uzyskania prawa jazdy oraz inne przepisy - „zielony listek”, dodatkowe ograniczenia prędkości, surowsze traktowanie sprawców wykroczeń. Widać, że ustawodawca nakierował zmiany w stronę uspokojenia młodych ludzi za kierownicą, i słusznie. Problem z młodymi kierującymi, którym po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów wydaje się, że są mistrzami kierownicy, faktycznie istnieje - dodaje dyrektor Listowski.

bak