Takich kolejek w Bielsku-Białej już dawno nie widziano. Zainteresowanie koncertem artysty osiągnęło apogeum na początku grudnia, kiedy w sprzedaży pojawiły się bilety. Wielu musiało obejść się smakiem. - Bilety rozeszły się w błyskawicznym tempie - przyznaje Przemysław Polański reprezentujący Spółdzielnię Per Arte, która zarządza Rudeboy Club w Bielsku-Białej.

- Od początku było wiadomo, że to będzie rewelacja. Quebonafide już grał u nas w klubie. Dobrych kilka lat temu i już wtedy spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem - podkreśla Przemysław Polański, wiceprezes Spółdzielni Per Arte, która zajmuje się Rudeboy Club. - Napięcie rosło. Widać było, że artysta się rozwija, pojawia się z nowymi projektami. Jego twórczość trafia do ludzi.

Wszystkie bilety wyprzedane

Manager artysty Piotr Zawałkiewicz zapewnia, że Quebonafide nigdy nie narzekał na frekwencję. - Od momentu premiery „Egzotyki“ obserwujemy jednak znaczący wzrost liczby osób, które chcą doświadczyć energii, jaką Kuba zaraża podczas koncertów. Rudeboy to miejsce, do którego chętnie wracamy. Publiczność zawsze bawi się świetnie. Nie mam wątpliwości, że tak będzie i tym razem - mówi.

Koncert odbędzie się 27 stycznia. Bilety pojawiły się w sprzedaży na początku grudnia i rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Teraz na stronie artysty ukazała się informacja: - Sold out! Wszystkie bilety zostały wyprzedane i nie będą dostępne w sprzedaży w dniu koncertu!

- Bardzo mi na nich zależało. Dlatego wzięłam wolne i przyjechałam z Pszczyny. Bałam się, że się spóźnię i będę musiała obejść się smakiem. Miałam niezłego nosa, bo teraz bilety można kupić w drugim obiegu. Od kogoś, kto zdążył na czas. Ale te są droższe - powiedziała nam Bożena, mieszkanka Pszczyny. - Bilety można było kupić w sklepie Rap Shop przy Barlickiego. Cieszyłam się jak dziecko, gdy wystałam swoje, ale kupiłam - dodaje.

Lubią bielską publiczność

Przemysław Polański podkreśla, że bilety sprzedały się bardzo szybko. Jednak nie jest to ostatnio przypadek odosobniony. Równie szybko rozeszły się wejściówki na koncert Taco Hemingwaya.

- Chyba nawet jeszcze szybciej - zastanawia się nasz rozmówca, który zapewnia, że  Rudeboy wciąż się rozwija, nie osiada na laurach. Stawia nie tylko na znanych muzyków, ale również na tych, którzy dopiero rozpoczynają karierę. - Można śmiało powiedzieć, że w Bielsku-Białej sporo się dzieje. Artyści chętnie do nas przyjeżdżają. Lubią bielską publiczność.

Ostatnia płyta Quebonafide - "Egzotyka", która miała swoją premierę 9 czerwca ub. roku, szybko pokryła się platyną. Wyprzedziła tym samym poprzedni album artysty "Ezoteryka". - To niewątpliwy sukces komercyjny polskiego rapera. Dlatego Quebonafide powraca do bielskiego Rudeboy'a - kończy Przemysław Polański.

Katarzyna Górna-Oremus

Foto: Rap Shop